Reklama

Walczymy o Antosię!

07/07/2020 09:36

  9,5 mln zł – na tyle wyceniono życie trzymiesięcznej Antosi Dąbrowskiej u której stwierdzono najgroźniejszą z postaci SMA czyli rdzeniowy zanik mięśni typu pierwszego. Astronomiczną sumę należy zebrać jak najszybciej, by dziecko mogło zostać poddane terapii genowej najdroższym lekiem świata. Pochodząca z terenu gminy Platerów mama dziewczynki i jej tata proszą o pomoc w wyścigu i walce o życie córki. 

Obniżone napięcie miejscowe to pierwsza niepokojąca wiadomość, którą usłyszeli rodzice Antosi dwa dni po jej urodzeniu. Dziewczynka została skierowana niemal natychmiast na rehabilitację, jednak dziecko urodzone w samym środku pandemii od razu miało utrudniony dostęp do tego rodzaju świadczeń – gabinety fizjoterapeutyczne były przecież zamknięte. Po ich ponownym otwarciu małżeństwo Dąbrowskich udało się natychmiast z córeczką na zajęcia usprawniające, a to co się stało chwilę później wywróciło ich świat do góry nogami.

- Udaliśmy się na wizytę, aby nadrobić zaległości ruchowe córeczki. To był też tydzień kiedy Tosia zaczęła się krztusić podczas karmienia. Szczęście w nieszczęściu, trafiliśmy na doświadczoną specjalistkę fizjoterapii, która od razu zauważyła, że nasze dziecko ma problemy z oddychaniem. Natychmiast  zasugerowała diagnostykę podłoża niskiego napięcia mięśni – mówi Zofia Dąbrowska, mama 3-miesięcznej Antosi.

Reklama

Rodzice bezzwłocznie zastosowali się do sugestii fizjoterapeutki i już następnego dnia dziewczynka była w szpitalu, tam stwierdzono zachłystowe zapalenie płuc, które jak się później okazało jest bardzo charakterystyczne dla SMA. - Po dwóch tygodniach nasze najgorsze obawy potwierdziły się - SMA 1 rdzeniowy zanik mięśni typu pierwszego, niemowlęcego, najgroźniejszego, najszybciej rozwijającego się. Mimo wcześniejszych przeczuć, łudziliśmy się że to okaże się nieprawdą. Ostateczny wynik był dla nas szokiem – przecież teoretycznie nie byliśmy w grupie ryzyka – wspomina Zofia Dąbrowska. - Diagnoza spadła na nas niepodziewanie, rujnując plany o beztroskiej przyszłości. Po trzech tygodniach w szpitalu wróciliśmy do domu ze świadomością, że nasze życie obróciło się o 180 stopni, a Antosia urodziła się dla nas na nowo. Musimy się dostosować do chorego dziecka, nauczyć się wielu nowych umiejętności niezbędnych w jego pielęgnacji. Rozpacz, która pojawiła się i czasami do nas powraca, zamieniła się w ogromną determinację do podjęcia  walki, którą toczymy dla naszej Córeczki – mówi mama dziewczynki.

Stan Antosi jest stabilny ale ciężki, dziewczynka ma silne przykurcze w nóżkach, biodrach, barkach, ma również wadę kręgosłupa. Oddycha nieprawidłowo. Karmienie wspomaga się sondą założoną bezpośrednio do żołądka. Bezustannie poddawana jest rehabilitacji, bowiem w wyniku zdiagnozowanej u dziecka wady genetycznej, bezpowrotnie obumierają jej neurony w rdzeniu kręgowym odpowiadające za skurcze i rozkurcze mięśni, za poruszanie się, oraz za oddychanie i przełykanie. Niestety Antosia nie zdążyła się tych odruchów jeszcze nauczyć i musi być nieustannie wspomagana.

Reklama

Jedyną szansą na wyleczenie dziecka jest terapia genowa, która pozwoli Antosi na chodzenie, samodzielne jedzenie i oddychanie. Niestety, terapię można zastosować jedynie u dzieci, które nie ukończyły jeszcze drugiego roku życia i nie osiągnęły określonej wagi. Czas nieubłaganie ucieka, problemy zdrowotne małej Antosi nasilają się, a kwota jaką trzeba uzbierać to 9,5 mln. zł. Na tyle wyceniono życie tej małej wojowniczki.

- Jeszcze kilka lat temu Antosia nie miałaby szans wygrać. Obecnie są takie możliwości, dlatego jako rodzice mamy obowiązek walczyć o to, mimo że kwota nas przytłacza. Dlatego wierzymy we wsparcie ludzi dobrej woli, w ich dobre serca i dziękujemy też za falę dobra, którą już otrzymaliśmy. 9,5 mln. zł to cena za życie, zdrowie i przyszłość naszego dziecka. Za nadzieję na to, że Tosia będzie miała szansę na częściową samodzielność, a choroba nie odbierze wszystkiego – wyznaje Zofia Dąbrowska.

Reklama

W walce o zdrowie Antosi zjednoczyli się mieszkańcy gminy Platerów i całego powiatu, już ruszyły zbiórki na leczenie dziewczynki, organizowane są też licytacje i challenge. Wszyscy wierzą, że wspólnymi siłami uda się uratować malutką Antosię przed tą podstępną chorobą. Na portalu www.siepomaga.pl/antosia na koncie dziewczynki już jest ponad 400tys zł, jednak do pełnej kwoty daleka droga. Losy i walkę Antosi o zdrowie można śledzić na profilu Facebookowym pod nazwą: „Antosia Dąbrowska walcząca z SMA”. Zapraszamy też do udziału w Facebookowych licytacjach „Licytacje dla Antosi Dąbrowskiej #uratujAntosie”. Razem uratujemy Antosię przed SMA!

Wpłat można dokonywać również w sposób tradycyjny na konto: Fundacja Siepomaga, ul. Za Bramką 1, 61-842 Poznań Numer w Alior Banku 89249000050000453062407892 ; IBAN: PL89249000050000453062407892 ; Kod BIC/SWIFT: ALBPPLPW Tytułem: 22419 Antonina Maria Dąbrowska darowizna

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo losice.info




Reklama
Najnowsze wiadomości