Polska uruchamia art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego

Po bezprecedensowym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez drony Premier Donald Tusk ogłosił w Sejmie, że Polska złożyła formalny wniosek o uruchomienie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego. Decyzja została podjęta wspólnie z Prezydentem RP.

– „To, że doszło do zestrzelenia dronów, które bezpośrednio zagrażały naszemu bezpieczeństwu, to sukces naszych i NATO-wskich wojskowych. Ale to oczywiście zmienia sytuację polityczną. Dlatego konsultacje sojusznicze przybrały charakter wniosku formalnego o uruchomienie art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego” – powiedział premier z mównicy sejmowej.

19 naruszeń polskiego nieba

Według Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych, w ciągu ostatniej nocy doszło do 19 naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko potwierdziło zestrzelenie trzech dronów – ostatni został zneutralizowany o godz. 6:45 w środę.

Premier uspokajał posłów i opinię publiczną, podkreślając: – „Chcę bardzo mocno podkreślić – nie ma dzisiaj powodu twierdzić, że znaleźliśmy się w stanie wojny. Ale nie ulega wątpliwości, że ta prowokacja przekracza dotychczasowe granice i ma charakter nieporównywalnie bardziej niebezpieczny z punktu widzenia Polski, niż wszystkie wcześniejsze”.

Nowy kierunek zagrożenia – Białoruś

Szef rządu zwrócił uwagę na istotną zmianę w charakterze rosyjskich działań. – „To, co jest nowe (...), to kierunek, z którego drony naruszające polską przestrzeń powietrzną nadleciały. Nie znad Ukrainy – jako efekt błędów, dezorientacji dronów czy małych rosyjskich prowokacji na minimalną skalę. Po raz pierwszy spora część dronów nadleciała nad Polskę bezpośrednio z Białorusi”.

Premier ostrzegł, że sytuacja ma związek z rozpoczynającymi się 12 września rosyjsko-białoruskimi manewrami „Zapad”.

– „W piątek zaczynają się manewry ‘Zapad’ – bardzo agresywne. Wiadomo, że Przesmyk Suwalski jest tutaj jednym z planowanych celów przyszłych potencjalnych operacji rosyjskich (...). Nie mamy wątpliwości, że zarówno budzenie chaosu, paniki, niepokoju, podziałów politycznych w Polsce, jak i bezpośredni związek z manewrami ‘Zapad’ to jest coś więcej niż manifestacja. I to jest coś więcej niż prowokacja”.

W związku z tym Premier ogłosił wczoraj, że ze względów bezpieczeństwa Polska zamknie granicę z Białorusią (w tym przejścia kolejowe). 

Konsultacje w ramach NATO

Decyzja o uruchomieniu art. 4 NATO oznacza rozpoczęcie konsultacji z sojusznikami w sprawie bezpieczeństwa Polski i regionu. Premier wyraził oczekiwanie, że państwa zachodnie wyjdą poza symboliczne gesty solidarności.

– „Słowa solidarności są potrzebne, ale to nie wystarczy. Dzisiaj trzeba bardzo głośno powiedzieć całemu zachodniemu światu (...) – artykuł 4. to dopiero wstęp do pogłębionej współpracy na rzecz bezpieczeństwa naszego nieba i naszej granicy, która jest granicą NATO”.

„Trzeba mówić jednym głosem” – apel Szefa BPM

Do wydarzeń odniósł się także Szef Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz. W rozmowie na antenie radiowej Jedynki ocenił, że naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez drony to test reakcji państwa polskiego i społeczności międzynarodowej.

– „W moim przekonaniu to jest próba testowania naszej reakcji, reakcji polskiej, wewnętrznej, także międzynarodowej i społecznej” – stwierdził minister.

Zwrócił uwagę, że Rosja od lat stosuje działania hybrydowe, także w wymiarze informacyjnym.

– „Rosjanie często oddziaływają poprzez swoje siły zbrojne, służby specjalne, czy w przestrzeni medialnej na społeczeństwo, aby wywołać niepokoje, wywołać wewnętrzną krytykę, żeby skłócić jednych przeciwko drugim”.

Przydacz zaznaczył, że w obecnej sytuacji konieczna jest polityczna i społeczna jedność.

– „Nie dam się tu wypuścić na wewnętrzną krytykę, żebyśmy my publicznie krytykowali rząd, a rząd np. wojsko, a wojsko jeszcze kogoś innego. Nie może tak być. Trzeba w obliczu takiej sytuacji absolutnie mówić jednym głosem, jako Polska i Polacy, bo celem polityki rosyjskiej jest podzielenie”.

Minister przypomniał, że rano odbyła się narada w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem Prezydenta, Premiera i ministrów. Podkreślił, że Wojsko Polskie jest głównym źródłem informacji o sytuacji na wschodzie kraju i że dotychczas nie ma sygnałów o ofiarach ani poważnych zniszczeniach.

– „Wojsko Polskie dba, aby zabezpieczyć przestrzeń powietrzną” – zapewnił Przydacz, dodając, że rozwój systemów antydronowych staje się kluczowym elementem obrony w obliczu zmieniającej się wojny rosyjskiej przeciwko Ukrainie.

Jedność jako warunek bezpieczeństwa

Premier, prezydent, ministrowie i służby zgodnie podkreślają, że Polska musi pozostać zjednoczona wobec zagrożenia ze Wschodu.

– „Zjednoczonych Polaków nikt nie pokona” – powiedział Donald Tusk.

Fot. KPRM

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Najnowsze wiadomości