Pieniądze nie śmierdzą. Rozmowa Marka Jerzmana z Jerzym Waszkiewiczem członkiem zarządu Stowarzyszenia Zielone Niemojki

11/12/2025 12:11

Planowana budowa około dwudziestu nowych kurników w gminie Łosice ponownie rozpaliła dyskusję o granicach rozwoju przemysłowej hodowli drobiu i prawie mieszkańców do życia w zdrowym środowisku. O tym, dlaczego „pieniądze nie śmierdzą”, a koszty takich inwestycji ponosi cała lokalna społeczność, z Jerzym Waszkiewiczem, członkiem zarządu Stowarzyszenia Zielone Niemojki, rozmawia Marek Jerzman.

 

PIENIĄDZE NIE ŚMIERDZĄ

z Jerzym Waszkiewiczem członkiem zarządu Stowarzyszenia Zielone Niemojki rozmawia Marek Jerzman.

MJ –  5 grudnia w UMiG w Łosicach odbyło się spotkanie przedsiębiorców planujących budowę w naszej gminie ok. 20 nowych kurników z radnymi i sołtysami, gdzie obie strony przedstawiły swoje stanowisko. Jakie są wrażenia po tym spotkaniu?

JW – Słuchałem tych wystąpień z coraz większym zdziwieniem, radni i sołtysi mówili, że w Łosicach i okolicznych miejscowościach czuć smród, fetor, nie można otworzyć okna, wyjść na spacer z dzieckiem, a właściciele kurników mówili jednym głosem, że to przesada i wymysły, i właściwie to nic im nie śmierdzi. Pieniądze nie śmierdzą, tak można to nazwać. Plan jest prosty, kilka osób na tym zarobi, a wszyscy będziemy cierpieć. To bardzo poważna sytuacja, bo liczba kurników ma ulec podwojeniu. Pojemność środowiska już się wyczerpała i dalsze inwestycja będą ze szkodą dla ludzi i samego środowiska.

MJ – Dlaczego?

JW – Wielkoprzemysłowa ferma wytwarza całą tablicę Mendelejewa, emituje odory, pyły, zanieczyszczane jest powietrze, woda, gleba, a w dłuższej perspektywie czasu negatywnie wpływa na nasze zdrowie. Szczególnie niebezpieczne są pyły zawieszone PM 2,5 , które wywołują wiele chorób układu oddechowego i układu krążenia, przenikają do krwiobiegu i przyczyniają się do zapalenia oskrzelików płucnych, alergii, a nawet obsesji psychicznych. W badaniach naukowych potwierdzono istotny związek pomiędzy występowaniem pyłów zawieszonych PM 2,5 , a przedwczesną umieralnością.

MJ – Przedsiębiorcy podkreślali, że budowa nowych kurników, to nowe miejsca pracy i podatki trafiające do kasy samorządu gminnego.

JW – To są rzeczywiście przedsiębiorcy, ale za kurniki płacą podatek rolny z hektara, tak jak przeciętny rolnik uprawiający żyto. Czyli bardzo symboliczny podatek, jak na osiągane dochody. A jak wygląda zatrudnienie: właściciel kilkunastu kurników mówił, że zatrudnia kilkanaście osób.

MJ – A podatek PIT?

JW – Przedsiębiorcy płacą ten podatek i są to raczej duże kwoty w kasie samorządu, ale co z tego ma wynikać? Czy my, mieszkańcy gminy, mamy dawać im przyzwolenie na zatruwanie nas tym smrodem? Czy mamy zrezygnować z ochrony naszego życia i zdrowia? Jestem za tym, aby przedsiębiorcy inwestowali, bogacili się, ale szanujmy się nawzajem. Jest to możliwe, podam przykład: przedsiębiorca planował rozbudować swoje kurniki pod Niemojkami, ale mieszkańcy oprotestowali tę inwestycję i pobudował elewatory na zboże. Obie strony są zadowolone.

MJ – Kilka lat temu minister Kowalczyk przyjechał do Łosic, gdy problem fetoru był nabrzmiały, obiecał mieszkańcom ustawę odorową i tzw. nos, który miał badać poziom smrodu, ministra już nie ma i wszyscy zapomnieli o obietnicach.

JW – To prawda. Jest właśnie tak, bo w każdej partii politycznej są posłowie, senatorzy będący właścicielami ubojni i przemysłowych ferm drobiu. To jest lobby ponadpartyjne, rządy się zmieniają, a lobby trwa i skutecznie broni swoich interesów, ale konsekwencje tego ponosi społeczeństwo, jak w naszym przypadku. Oby Łosice nie podzieliły losu Żuromina.

MJ - Mianowicie?

JW – To gmina w północnej części województwa mazowieckiego, nieduża, podobna do Łosic, tam są setki kurników, może z 500. I ciągle są inwestorzy chętni do budowy nowych. Ludzi trafia szlag, nie można wyjść na spacer, okna otworzyć, wysuszyć prania na podwórku. Po prostu nie da się żyć, gmina zaczyna się wyludniać. U nas jest podobnie. Latem miałem grila na podwórku w Niemojkach, była rodzina z dalszych terenów Polski i był fetor. Jak wytłumaczyć człowiekowi, że to np. nie jest awaria szamba, tylko nasza codzienność? Czy młodych ludzi zachęci to do pozostania w gminie, czy uciekną tam, gdzie żyje się normalnie? Pozytywny jest fakt, że świadomość naszego społeczeństwa się zmienia,  ludzie wiedzą, że za czyjeś interesy oni będą płacić fatalnym samopoczuciem, życiem jak w ubikacji, a potem także swoim zdrowiem.

MJ – Jakie wnioski na koniec?

JW – Nasze środowiska ulega systematycznej degradacji. Dzięki Stowarzyszeniu Zielone Niemojki powstała inwentaryzacja przyrodnicza Niemojek i okolicy, i już wiemy, jakie są u nas chronione i rzadkie gatunki flory, fauny np. dziewięciosił bezłodygowy, który w lesie lipińskim posiada najdalej wysunięte na północ stanowisko w Polsce, jest także kosaciec syberyjski. Myślę, że warto pomyśleć o takich inwentaryzacjach dla pozostałych miejscowości. Obecnie mieszkańcy licznie przychodzą do naszego Stowarzyszenia Zielone Niemojki, bo nie chcą żyć w smrodzie, mają prawo żyć godnie. Stowarzyszenie oprotestuje plany budowy nowych kurników w gminie Łosice.

 

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/12/2025 12:28

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lech - niezalogowany 2025-12-12 19:34:25

    Dobry tekst, prawdzo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Najnowsze wiadomości