Wrzesień 1939 roku zmienił wszystko – także w szkolnictwie. Budynki szkolne przekształcano w szpitale polowe, a lekcje zawieszano. Władze okupacyjne prowadziły restrykcyjną politykę wobec polskiej oświaty, ograniczając edukację do absolutnego minimum. Mimo to polscy nauczyciele nie poddali się, a tajne nauczanie stało się symbolem walki o tożsamość narodową i przyszłość młodego pokolenia. O Historii tajnego nauczania na Ziemi Łosickiej dowiecie się z artykułu Mariana Czmocha.
Nauczanie jawne
Wybuch II wojny światowej 01.09.1939 r. spowodował zawieszenie nauczania. W końcu sierpnia kierownicy szkół powszechnych dostali zawiadomienie z Inspektoratu Szkolnego o przygotowaniu budynków dla potrzeb wojska. W większości chodziło o zainstalowanie szpitali polowych. Wobec powyższego część szkół była zajęta na szpitale polowe, w innych nie prowadzono zajęć. 12 września do Łosic wkroczyły pierwsze jednostki wojsk hitlerowskich. Po krótkim pobycie wycofały się, na ich miejsce przybyła Armia Czerwona. Jej pobyt nie trwał długo. Poprawki wniesione do traktatu Ribbentrop-Mołotow skutkowały ponownym wkroczeniem do Łosic w dniu 04.10.1939 r. wojsk Wehrmachtu. Rozpoczęła się wieloletnia okupacja hitlerowska.
Gubernator Hans Frank w swoich przemówieniach określił politykę oświatową:
„Polakom należy zostawić tylko takie możliwości kształcenia się, które ukażą im beznadziejność ich położenia narodowego. …Polacy muszą pojąć, jak daleko sięgają możliwości ich rozwoju. …Żaden Polak nie uzyska więcej aniżeli rangę majstra, żaden Polak nie będzie miał możliwości zdobycia wyższego wykształcenia w zakładach państwowych.”
W pierwszej dekadzie października okupacyjne władze niemieckie wydały pozwolenie na rozpoczęcie zajęć szkolnych. Zajęcia szkolne rozpoczęły się w prawie wszystkich przedwojennych szkołach. Zmniejszyła się ilość uczniów. Okupantom nie zależało na kształceniu Polaków.
Z programów nauczania usunięto historię, geografię, historię literatury polskiej, zajęcia wychowania fizycznego. Podręczniki przedwojenne z tych przedmiotów należało oddać. W ogromnej większości tego zarządzenia nie wykonano. Na podstawie świadectw z tego okresu uczono: religii, języka polskiego, nauki o przyrodzie, arytmetyki z geometrią, rysunków, śpiewu, ćwiczeń cielesnych.
Zgodnie z zarządzeniem władz okupacyjnych likwidacji winny ulec również biblioteki szkolne. Dzięki poświęceniu nauczycieli i społeczeństwa wiele z nich udało się uratować. Mimo wszystko straty były olbrzymie.
Zarządzenie okupacyjnych władz oświatowych:
„Warszawa, dnia 30..IV. 1941 r.
Z polecenia Pana Radcy Fuhra p. Inspektor Paliński podał nam ustnie następujące zarządzenie:
1. Wszelkie obrazy treści historycznej i związane z geografią Polski są w szkole zakazane. Nie wolno też używać bądź wywieszać obrazów treści patriotycznej. Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej z podpisem: Królowo Korony Polskiej – jest zakazany. Zakazane są też pocztówki tej treści.
2. Wszelkie zeszyty, zawierające na okładce drukowane rysunki z geografii i historii Polski są zakazane. Gdyby miały one w szkole zastosowanie, okładki należy zedrzeć.
3. Zakazane są tematy wypracowań związane z geografią i historią Polski. W wypracowaniach domowych należy unikać momentów, z tymi zagadnieniami związanych. Za treść wypracowań odpowiedzialny jest nauczyciel i kierownik szkoły.
4. W teczkach nie wolno nosić podręczników, pocztówek, map, atlasów itp. zakazanych. Teczki winny być co pewien czas przeglądane.
5. Teksty z pisowni i rachunków, związane z zakazanymi tematami winny być wyłączone z opracowania szkolnego i domowego.”
Na miejsce przedwojennego „Płomyczka” i „Płomyka” wprowadzono obowiązkową prenumeratę czasopisma „Mały Ster” i „Ster”. Takie pisemka nie mogły zastąpić podręczników przedwojennych i spełniać roli, jaką przewidywał przedwojenny program języka polskiego.

Wspomina jedna z nauczycielek: „W jednym z numerów „Steru” Niemcy podali kilka stron materiału z geografii. Była to geografia Generalnej Guberni. Wyrazem Generalna Gubernia zastąpiono nazwę Polski. Polecono szkołom, aby używały nazw zniemczonych przy określaniu miast. Miało być tak: zamiast Warszawa – Warschau, Kraków – Krakau, Lwów – Lemberg
Zajęcia odbywały się w budynkach szkolnych. Kilka szkół zostało zajętych przez wojska niemieckie, np. w Górkach w budynku szkolnym mieścił się oddział wojsk niemieckich, który miał punkt obserwacyjny na dachu kościoła, a w szkole była radiostacja. Podobnie dla celów wojskowych zajęte zostały szkoły w Łosicach, Platerowie i w Sarnakach. W wielu miejscowościach szkoły zajmowane były na pewien czas. np. w Kobylanach, Makarówce, Niemojkach. Wówczas naukę albo zawieszano, albo odbywała się w pomieszczeniach wynajmowanych. W Szpakach i Lipnie w 1939 r. Niemcy rozebrali nowe budynki szkolne.
Wspomina pani Leokadia Kazun z Platerowa: „Dawną szkołę Niemcy zajęli na Komorę Celną. Platerów był ostatnią stacją przed granicą z ZSRR na Bugu. Nową szkołę, jeszcze nie wykończoną zajęli na potrzeby wojska. My uczyliśmy się w zimie w prywatnym domu Jastrzębskiego Jana, a wiosną i jesienią w stodołach u Jana Pakuli i Jana Zawady”. Na koniec roku szkolnego uczniowie dostawali świadectwa w dwóch językach - polskim i niemieckim.

TON Dom Zjazdu Skierniewice
Okupantom nie zależało na kształceniu dzieci. Miała to być w przyszłości tania siła robocza na rzecz rasy panów. Rolnicy mieli dostarczać produkty żywnościowe. W trosce o większe i lepsze dostawy żywności okupanci zażądali w 1941 r. zorganizowania obowiązkowych, dokształcających, zawodowych szkół rolniczych.
„Okólnik nr 6/41
1. Zakładanie rolniczych szkół zawodowych.
Stosownie do zarządzenia o szkolnictwie zawodowo kształcącym w Generalnej Guberni z dn. 29.4.1941 r. - Dziennik Rozporządzeń 411 z dn. 10.5.1941 r., - które weszło w życie z dniem 1 lipca b.r. obowiązana jest młodzież do uczęszczania do szkół zawodowych. Należy więc bezzwłocznie podjąć kroki, ażeby w najkrótszym czasie powołać do życia rolnicze szkoły zawodowe dla młodzieży wiejskiej. …Zawodowa szkoła rolnicza obejmuje 2 lata nauki po 6 godzin tygodniowo /240 godzin w ciągu roku/. Podany tygodniowy wymiar godzin powinien złożyć się na jeden dzień pracy.
Cel nauki: Rolnicza szkoła zawodowa ma za zadanie umożliwić uczniom i uczennicom zrozumienie zadania i znaczenia rolnictwa oraz stworzyć podstawę dla praktycznej działalności wzgl. kształcenia i uzupełnić je przez pouczenia.
Treść nauki obejmuje: religię, rolnictwo wzgl. gospodarstwo domowe, prace piśmienne i rachunki.”
Dla społeczeństwa polskiego była to dobra inicjatywa. Młodzież ucząca się w tych szkołach, unikała wywózki do Niemiec na roboty przymusowe. Szkoły rolnicze powstały w Górkach, Hadynowie, Kornicy, Łysowie, Platerowie,, Przesmykach i Sarnakach. Funkcjonowały one w latach 1941/42, 1942/4 i 1943/44. Uczęszczało do nich po kilkadziesiąt osób rocznie, np. w roku 1942/43 powołano w Górkach Rolniczą Obowiązkową Szkołę Dokształcającą. Nauka odbywała się w soboty począwszy od 7 listopada 1942 r. Uczęszczało do niej 113 uczniów. Obowiązywały następujące przedmioty: pilność i współpraca, religia, nauka rolnictwa, rachunki i korespondencja. Uczniami byli sami chłopcy pochodzący z Chłopkowa, Czeberak, Czuchleb, Górek, Hruszniewa, Falatycz, Ostromęczyna, Pasieki, Puczyc i Szpak. Kierownikiem szkoły był Feliks Szponar.
Nauczanie tajne - struktury
Represyjna działalność władz okupacyjnych, spowodowała ze strony polskiej aktywizację organizacji oświatowych w celu kontynuacji nauczania według programów przedwojennych. Z inicjatywy ZNP w 1939 r., powstała Tajna Organizacja Nauczycielska. Jej celem było kształcenie młodego pokolenia Polaków w duchu patriotycznym i narodowym. Z narażeniem życia nauczyciele TON organizowali tajne komplety, na których kształciła się młodzież na poziomie podstawowym, gimnazjalnym, licealnym i wyższym. Powstały struktury organizacyjne.

Centralne władze TON nawiązały bardzo ścisłą współpracę z Rządem Londyńskim. W 1940 r. powołany został Departament Tajnej Komisji Oświaty i Kultury Delegatury Rządu Londyńskiego na Kraj. Na jego czele stanął Czesław Wycech. Po utworzeniu władz centralnych, zaczęto pracę w terenie. Do ośrodków wojewódzkich (Krakowa, Lublina, Kielc) wyjeżdżali przedstawiciele władz centralnych i na miejscu zakładali ogniwa terenowe w miastach wojewódzkich, powiatowych i w gminach.
Ważnym zadaniem stało się jak najszersze upowszechnianie nauczania na poziomie ponadpodstawowym. Dlatego już na pierwszym zjeździe delegatów w 1941 r. TON rzuciła hasło, realizowania przez szkoły powszechne programu w zakresie I i II klasy gimnazjum. W sposób można powiedzieć masowy powstawały komplety gimnazjalne, nawet w ośrodkach, w których przed wojną nie było szkół średnich. Dużym wsparciem w tworzeniu tajnych ośrodków nauczania byli nauczyciele przesiedleni z ziem włączonych do Rzeszy. Najczęściej osiedlali się oni na wsiach i w małych miasteczkach. W tajnym nauczaniu obowiązywały przedwojenne, „jędrzejewiczowskie” programy nauczania.
„Po raz pierwszy w naszych dziejach, w najcięższym okresie życia narodu, szkoły średnie istniały w najdalszych zakątkach wiejskich.” - wypowiedź działacza TON.
Działania organizacyjne wypracowane w Warszawie, szybko przeniknęły w teren. W Siedlcach działało prezydium Zarządu Oddziału ZNP, prezesem został Jan Kwiecień.
W styczniu 1942 r. Centralna Komisja Oświaty i Kultury w Warszawie powołała Tajną Powiatową Komisję Oświaty i Kultury /TPKOiK/ w Siedlcach, a ta z kolei delegatów gminnych do spraw tajnego nauczania. Delegatami z terenu Ziemi Łosickiej byli: na Łosice i gminę Świniarów - Stefan Okniński, na gminę Sarnaki - Tadeusz Ostrowicz, na gminę Górki - Feliks Szponar, na gminę Olszanka - Józef Pietruczuk, na gminy Kornica i Huszlew - Aleksander Dąbrowski. Ponadto wybrano również łączników: na gminę Przesmyki - Artur Herbst, na gminę Łysów - Stanisław Szymański.

Spora grupa działaczy oświatowych z rejonu łosickiego w strukturach powiatowych TON, miała przełożenie na rozwój tajnego nauczania na ziemi łosickiej. Zebrania władz TPKOiK odbywały się w Siedlcach lub Łosicach. Ponadto był zapewniony, poprzez łączników, stały kontakt kierowników szkół z władzami powiatowymi. Szybki przepływ informacji był niezbędny dla właściwego realizowania zadań programowych oraz uwierzytelniania kształcenia. Rolę punktu kontaktowego w Łosicach pełniły pomieszczenia spółdzielni nauczycielskiej, która funkcjonowała pod nazwą – Powszechna Spółdzielnia „Placówka”.
Nauczanie tajne w szkołach powszechnych
W okresie początkowym tajne nauczanie prowadzone było samorzutnie, spontanicznie, na własną rękę, według osobistych perspektyw. Nauczyciele nie podlegali żadnym zewnętrznym rygorom organizacyjnym. Każdy uczył po swojemu. Robili to z poczucia obywatelskiego obowiązku, w trosce o zachowanie tożsamości narodowej. W latach następnych, po utworzeniu struktur TON /powstanie TPKOiK -1942 r./, tajne nauczanie przyjęło formę zorganizowaną. Poprzez delegatów i łączników kierownicy szkół mieli kontakt z władzami powiatowymi. Nauczanie zakazanych przedmiotów zostało ujednolicone i objęte pewnego rodzaju nadzorem. Jednak nie we wszystkich szkołach taka organizacja została wprowadzona. Wiele placówek nadal prowadziło zajęcia samodzielnie. W szkołach o zorganizowanym tajnym nauczaniu wprowadzano dwie formy kształcenia. Wybór zależał od możliwości ich realizacji:
- tajne nauczanie w zakresie przedwojennego programu w ramach szkoły jawnej
- tajne nauczanie na tajnych kompletach
W pierwszym przypadku nauka zakazanych przedmiotów i treści odbywała się w szkole, w ramach siatki godzin, np. na lekcji śpiewu uczono historii, a na rysunkach geografii Polski. Natomiast na tajnych kompletach zajęcia odbywały się poza siatką godzin nauczania, często poza budynkiem szkoły, w domach prywatnych. Ta forma zaczęła przeważać w okresie nasilenia kontroli przez okupanta
Nauczanie tajne w gimnazjach i liceach
23 grudnia 1939 r. okupanci ogłosili decyzję o zawieszeniu zajęć szkolnych we wszystkich gimnazjach i liceach. Skutkowało to w praktyce zamknięciem szkół. Nauka mogła być kontynuowana tylko w trybie tajnym. Z różnym natężeniem zaczęły powstawać tajne komplety. W początkach okupacji nauczyciele szkół średnich, podobnie jak nauczyciele szkół powszechnych, działali samodzielnie, samorzutnie, z własnej inicjatywy, z poczucia odpowiedzialności i obowiązku. Rozwój kształcenia na kompletach był bardzo dynamiczny, np. w III Gimnazjum i Liceum im. Królowej Jadwigi w Siedlcach w roku szkolnym 1939/40 było 5 kompletów /3 w Gimnazjum i 2 w Liceum/, na których uczyło się 47 uczennic, a w roku 1943/44 były już 22 komplety /15 w Gimnazjum i 7 w Liceum/ z 233 uczennicami. Zajęcia odbywały się w pomieszczeniach prywatnych. „Do uciążliwych obowiązków dyrektorów szkół tajnego nauczania należało wyszukiwanie lokali. W ostatnim roku okupacji, 1943/44, nauczanie w żeńskiej podziemnej szkole odbywało się w około stu lokalach”. Bardzo często tymi lokalami były mieszkania nauczycieli.
W innych warunkach odbywało się kształcenie na poziomie gimnazjalnym w powiecie. Przed wojną nie było w terenie szkół średnich. Młodzież, aby uczyć się dalej, albo dojeżdżała, albo wynajmowała stancje w Siedlcach. Likwidacja szkolnictwa średniego i brak możliwości zamieszkania w Siedlcach w praktyce zamknęły drogę do podwyższania kwalifikacji. Uczniowie po ukończeniu klasy VI lub VII nie mogli się dalej kształcić. Nauczyciele zaczęli przedłużać okres nauki w szkołach powszechnych, realizując w nich program kształcenia gimnazjalnego. TON pozwalała na organizowanie ośrodków tajnego nauczania na poziomie gimnazjalnym tam, gdzie były ku temu warunki. Dla utrzymania należytego poziomu kształcenia powiązano ośrodki terenowe z ośrodkami tajnego nauczania w Siedlcach. Wystąpiła konieczność rejestracji działających grup kompletowych oraz ich kontrola. Nauczyciele kierujący kompletami w terenie mieli obowiązek zgłaszać swoje grupy do właściwych ośrodków lub łączników gminnych. Nie wszyscy poddali się tym wymogom. Obawiając się dekonspiracji nadal uczyli „na dziko”. Czasami takie komplety powstawały w miejscowościach, w których w ogóle nie było szkoły, np. w Szawłach, Hruszniewie. Wykładowcami byli z reguły miejscowi nauczyciele, ale niejednokrotnie wspierali ich nauczyciele przesiedleni z terenów wcielonych do Rzeszy. W Hruszniewie tajne komplety na poziomie gimnazjum prowadzili nauczyciele wysiedleni z Poznania – Giżycka i Godlewski, w Kornicy Brzeziński – wysiedlony z Pomorza i Dąbkowska z Poznańskiego, w Sarnakach – dr Wincenty Ostrowski z Poznania. Dla utrzymania należytego poziomu kształcenia z Siedlec przyjeżdżali członkowie Tajnej Komisji Egzaminacyjnej. Z dostępnych i zapewne niepełnych statystyk wynika, że w roku szkolnym 1943/44 na kompletach gimnazjalnych w powiecie siedleckim uczyło się około 450 uczniów.
Tajna Organizacja Nauczycielska na ziemi łosickiej
Tajne nauczanie w szkołach powszechnych rozpoczęło się praktycznie od pierwszych dni nauki, w różnym jednak czasie, w zależności od terminu otwarcia szkół. Szkoły rozpoczynały swoją działalność od połowy października 1939 r. do początku stycznia 1940 r. Zdecydowana większość nauczycieli przyjęła za podstawą nauczania przedwojenne programy i przedwojenne podręczniki.
W relacjach z tamtych czasów Helena Dąbrowska - nauczycielka z Kornicy stwierdza:
„Nie wykonywałam antypolskich zarządzeń władz niemieckich na terenie szkoły, jak np. zatrzymałam podręczniki polskie, uczyłam zakazanych przedmiotów, ukryłam z mężem bibliotekę szkolną, dom mój był miejscem rozdzielczym prasy konspiracyjnej dla powiatów Biała Podlaska i Włodawa. Uczyłam przez okres okupacji w Kornicy, realizowałam pełen program nauczania szkoły siedmioklasowej.”
Marta Łopaciuk z Kornicy: „Przez cały okres wojny i okupacji szkoła realizowała przedwojenny program nauczania.”
W Szpakach „ W czasie wojny nauczyciele prowadzą we wsi szkołę o 6 oddziałach i jednocześnie tajnie nauczają historii i geografii polskiej.”
Tadeusz Mikołajczuk z Czeberak: „W okresie okupacji życie szkoły zostaje zakłócone przez władze niemieckie. Zajęcia dydaktyczno-wychowawcze realizowane są z pieczołowitą starannością przez nauczycieli w celu zachowania polskiego charakteru szkoły, często z narażeniem życia.”
Relacja Zenona Kryńskiego o szkole w Biernatach: „W czasie okupacji niemieckiej, pod groźbą poważnych sankcji zakazano nauczania historii, geografii Polski i korzystania z map, atlasów i podręczników do języka polskiego. Uczono w oparciu o wydawnictwo niemieckie „Mały Ster” i „Ster”. Dlatego też Janina i Walenty Stomrowie nauczali w/w przedmiotów po kryjomu.”
Marzena Mrozowska: „W szkole w Niemojkach uczono według programów przedwojennych i podręczników przedwojennych. Prowadzono naukę historii, geografii, korzystano ze wszystkich możliwych pomocy. Naukę w szkole prowadzili Zofia i Feliks Borucińscy, a od 1943 roku Szczepan Wolski.”
Danuta Mirońska: „ W latach 1939-44 Hadynów był kolebką tajnego nauczania na terenie Gminy Olszanka, a Józef Pietruczuk delegatem TON-u na Gminę Olszanka. Nauczanie języka polskiego, historii, geografii odbywało się tajnie w szkole lub w mieszkaniach prywatnych.”
Marian Jaszczuk PSP w Lipnie: „... Niemcy rozebrali prawie cały budynek /szkolny/. W czasie okupacji nauka jednak odbywała się po domach lub na polanach leśnych, gdzie często przekazywano wiedzę zakazaną przez okupanta.”
Dariusz Kazun z Platerowa: „1939 r. - wybuch wojny uniemożliwia otwarcie nowego, własnego budynku szkoły. Kierownikiem szkoły w czasie okupacji jest Tadeusz Ostrowicz organizujący także tajne nauczanie.”
Inaczej przedstawiała się sytuacja w zakresie szkolnictwa średniego. Przed wojną w rejonie Łosic nie było szkół średnich. Osoby, które ukończyły szkołę powszechną II lub III stopnia, na dalsze kształcenie udawały się do Siedlec, Białej Podlaskiej lub Leśnej Podlaskiej. Wybuch wojny spowodował przerwanie tego ciągu. Szkoły średnie zostały zlikwidowane, a o tajnych kompletach uczniowie w terenie niewiele wiedzieli. Dodatkowym problemem był brak możliwości zakwaterowania oraz zbyt duże koszty. Powstał więc problem, co dalej z robić uczniami, którzy ukończyli szkołę powszechną. Zaczęło się od samorzutnego, spontanicznego kształcenia w szkołach macierzystych według programu gimnazjalnego. Uczniowie pozornie powtarzali ostatnią klasę, a w rzeczywistości realizowali program I klasy gimnazjum. Tak było np. w Przesmykach, Artur Herbst samodzielnie prowadził nauczanie w klasie VII. Sztucznie przedłużano naukę w konkretnej szkole. Dziwnie wyglądały klasy z wieloma przerośniętymi osobami.
Stanisław Szymański z Łysowa: „… Później wysiada Schulrat i idzie do szkoły. Ja wychodzę na zewnątrz budynku, aby go wprowadzić do szkoły. W klasie zobaczył dużego chłopca (Józef Staniszewski). Musiałem się mocno tłumaczyć i udokumentować, że to prawdziwy uczeń. … Młodzież 16-17 lat wpisywano do dziennika lekcyjnego jako 14 latków, aby ustrzec przed wywózką na roboty.”
Stanisław Kuchrczuk z Czuchleb: „ … Ponadto pan kierownik wpadł na pomysł aby uczniów,, którzy ukończyli klasę VI uczyć dalej. W ten sposób powstała nowa klasa. Tworzyli ją absolwenci klasy VI i nas trzech trochę przerośniętych. Nauka odbywała się w budynku wynajmowanym. Uczyliśmy się według programu I klasy gimnazjum.”
Kształcenie podziemne rozwijało się stopniowo. Stanisław Kicki stwierdza: „W roku szkolnym 1941/42 na terenie ówczesnego powiatu łosickiego istniały cztery tajne komplety tj. w Hadynowie, Korczówce, Łosicach i Sarnakach, na których pracowało 12 nauczycieli i kształciło się około 20 uczniów. W następnym roku szkolnym powstały dwa nowe komplety: w Kobylanach i Popławach, zaś w ostatnim roku okupacji tajne nauczanie młodzieży było prowadzone w następujących szkołach: Górkach, Hadynowie, Szawłach, Kobylanach, Korczówce, Kornicy, Łosicach, Przesmykach, Łysowie, Sarnakach i w Wojnowie. W ich prowadzenie zaangażowało się 30 nauczycieli. Największymi ośrodkami tych kompletów były szkoły w Górkach, Kornicy, Łosicach, Przesmykach, Hadynowie i Sarnakach”.
Pojawił się jednak problem natury formalnej. Nauczyciele pracujący w szkołach powszechnych nie mieli uprawnień do nauczania w szkołach średnich. Po utworzeniu TON działacze troszczyli się o należyty poziom kształcenia. Okazało się jednak, że wiele osób ma ukończone studia na Wolnej Wszechnicy Polskiej, a ponadto na ten teren przyjechało kilka osób wysiedlonych z ziem wcielonych do Rzeszy lub tych, którzy musieli uciekać z przedwojennych miejsc pracy i posiadali właściwe uprawnienia (Maria Barankiewiczowa-Iwanowska, N. Brzeziński, Genowefa Dąbkowska, Hanna Giżowska, Godlewski, Jadwiga Fliegerowa, dr Wincenty Ostrowski).
Nauczanie w Łosicach wspomina Mieczysław Wyczółkowski: „Często zmieniano mieszkania prywatne; codziennie zajęcia były u kogo innego. Klasa pierwsza, licząca dwadzieścia kilka osób, miała kolejno co parę miesięcy wynajmowane pokoje: w Rynku, w młynie Polakiewicza i w sierocińcu RGO. Przez tydzień klasa I uczyła się w Szkole Powszechnej Nr 1 przy ulicy Piłsudskiego jako klasa VII. Książki noszono w torebkach, w papierze. …W budynku szkolnym stacjonowało wojsko hitlerowskie. Na dachu często powiewała hitlerowska swastyka, a w budynku w tym samym czasie recytowano
Roman Sołtan z Klimczyc: „Kiedy zorganizowano tajne nauczanie w szkole w Sarnakach, rodzice niezwłocznie zapisali mnie na komplety. Lekcje odbywały się w budynku szkolnym. Ponieważ było to nauczanie tajne, zajęcia odbywały się w rożnych godzinach, często po południu. I tak, jak przed wojną, uczyliśmy się języka polskiego, historii, geografii, łaciny i przyrody. Po pewnym czasie kierownictwo szkoły zorientowało się, że Niemcy coś podejrzewają i aby zmylić ich czujność przeniesiono nauczanie do Chybowa, do domu p. Albina Miłkowskiego.”
W Kobylanach: „Dzięki patriotycznej postawie Kryńskich przerwy nie trwały długo, gdyż lekcje odbywały się w chatach gospodarzy lub nawet w stodołach”.
Józef Soczewka z Hadynowa (Bolest): „Z inicjatywy Józefa Pietruczuka zrodził się pomysł, aby w strukturze funkcjonującej placówki zorganizować utajnioną klasę gimnazjalną. Na „pantoflowy” apel zgłosiło się wielu chętnych adeptów z okolicznych wsi. …Dla kamuflażu przy szkole zorganizowano kursy rolnicze dla starszej młodzieży. Niestety działalność utajnionego kursu nie trwała długo. Coraz większa penetracja środowiska przez okupanta doprowadziła do aresztowania przez hitlerowską policję (gestapo) kierownika szkoły i osadzenia go w więzieniu w Siedlcach. … Organizacja tajnego nauczania musiała zejść do podziemia i być bardziej rozczłonkowana. … Lekcje w tajnym systemie nauczania odbywały się dwa razy w tygodniu w domu państwa Pietruczuków. Matematyki i łaciny uczyła nas Pani Domu, a pozostałymi przedmiotami kierował pan Pietruczuk.”
Po decyzji TON z 1941 r. w sprawie realizowania w szkołach powszechnych programu I i II klasy gimnazjum oraz ukształtowania się powiatowych struktur organizacyjnych narastał znaczny wzrost tajnego nauczania. Prawie we wszystkich gminach powstawały tajne komplety. Realizowano na nich program szkoły średniej ogólnokształcącej zgodnie z art. 20 Ustawy z 11 marca 1932 r. o ustroju szkolnictwa z koniecznymi odchyleniami wynikającymi z zaistniałej sytuacji, np. zmianom ulegała siatka godzin. Uczęszczało na nie na poziomie gimnazjum kilkudziesięciu uczniów. Zajęcia prowadzone były w szkołach i lokalach prywatnych. Aktywność okupantów zmuszała do coraz bardziej zakonspirowanej działalności. Często trzeba było zmieniać lokale. Niejednokrotnie zajęcia odbywały się w mieszkaniach nauczycieli (Stanisława Szymańskiego, Zofii Borucińskiej, Stefana Oknińskiego, Józefa Pietruczuka, Mieczysława Wyczółkowskiego, państwa Kryńskich).
Jednak dla zapewnienia dobrego poziomu nauczania koniecznym było zdawanie egzaminu przed komisją powołaną przez struktury powiatowe TON. Takie sprawdzanie wiadomości odbywało się w Siedlcach lub Łosicach. Wówczas uczniowie przyjeżdżali na umówiony termin i prezentowali swoje wiadomości przed komisją lub też przedstawiciele komisji udawali się w teren.
Zofia Borucińska, nauczycielka z Niemojek wspomina: „Lekcje odbywały się u mnie w prywatnym mieszkaniu i u kierownika szkoły Nr 1 w Łosicach – Stefana Oknińskiego. Na egzamin przyjeżdżali nauczyciele z Siedlec. Pamiętam tylko p. Zbucką”.
W Hruszniewie „W roku szkolnym 1942/43 było czterech uczniów, podobnie w roku 1943/44. Zajęcia odbywały się bezpłatnie w pałacu Platerów. Uczniowie ci zdawali egzaminy przed komisją nauczycieli z kompletów w Siedlcach.”
Józef Soczewka z Hadynowa wspomina: „W początkach lipca 1944 r. miał przyjechać Inspektor do spraw tajnego nauczania, by nas przeegzaminować i wystawić świadectwa ukończenia I klasy gimnazjum. Starannie przygotowaliśmy się na tę wizytę, zarówno intelektualnie, jak i fizycznie. W określonym dniu, w kilkuosobowej grupie, pełni niepokoju, w niebywałym napięciu, czekaliśmy od rana na tę niecodzienną wizytę.” Władze oświatowe wystawiały świadectwa ukończenia danej klasy. (zdjęcie)
Tajne komplety nauczania na poziomie gimnazjalnym w rejonie łosickim
|
Lp. |
Miejscowość |
Okres kształcenia |
Poziom |
Ilość uczniów |
Nauczyciele |
|
1. |
Łosice |
1940- 1944 |
I - IV |
57 |
Stefan Okniński |
|
2. |
Popławy |
1942- 1944 |
I |
4-6 |
Ludwik Rybak |
|
3. |
Hadynów |
1943- 1944 |
I - III |
16 |
Józef Biernacki |
|
4. |
Szawły |
1943- 1944 |
I |
14 |
Marian Wyczółkowski |
|
5. |
Górki |
1943- 1944 |
I |
15 |
Godlewski |
|
6. |
Hruszniew |
1942- 1944 |
I - II |
4 |
Hanna Giżowska |
|
7. |
Kornica |
1942- 1944 |
I- II |
22 |
Aleksander Dąbrowski |
|
8. |
Przesmyki |
1942 -1944 |
I |
10 |
Natalia Matyaszkowa |
|
9. |
Sarnaki |
1942- 1944 |
I - II |
35 |
Jadwiga Fliegerowa |
|
10. |
Kobylany |
1941- 1944 |
I- II |
8 |
Maria Kryńska |
|
11. |
Łysów |
1943- 1944 |
I |
8 |
Szymański Stanisław |
|
12. |
Wojnów |
1943- 1944 |
I |
6 |
Czesław Kondera |
To na bazie tych uczniów i nauczycieli możliwe było utworzenie we wrześniu 1944 r. Miejskiego Gimnazjum Ogólnokształcącego w Łosicach. (zdjęcie ) Wybitni nauczyciele i działacze podziemia – Józef Pietruczuk i Mieczysław Wyczółkowski bezpośrednio po wyzwoleniu przystąpili do organizacji w Łosicach szkoły średniej. Dzięki tajnemu nauczaniu możliwe było przeprowadzenie rekrutacji. Zdecydowaną większość uczniów nowej szkoły stanowili uczestnicy tajnych kompletów. (zdjęcie ) Zostały utworzone dwie klasy drugie, do których przyjęto 66 uczniów, jedna klasa trzecia z 38 uczniami i jedna klasa czwarta z 16 uczniami. W ten sposób w Łosicach powstała pierwsza szkoła średnia. Można zaryzykować twierdzenie, że to wojna i działalność okupanta, przyczyniły się do jej utworzenia. Gdyby nie tajne nauczanie i nagromadzenie się w rejonie Łosic znacznej ilości absolwentów I i II klasy gimnazjalnej, nie doszłoby szybko do powstania tej szkoły. Nie należy zapominać o bardzo przychylnym nastawieniu władz samorządowych i oświatowych do tego przedsięwzięcia oraz poparciu społeczeństwa. Pierwszym dyrektorem powstałej szkoły został Józef Pietruczuk, ale już w listopadzie 1944 r. został powołany na stanowisko burmistrza Łosic, obowiązki dyrektora przejął Mieczysław Wyczółkowski, który pełnił je do 1950 r. W czerwcu 1945 r. odbyła się pierwsza „mała matura”.

Józef Pietruczuk
W roku 1947 przeprowadzono reformę szkolnictwa. Miejsce gimnazjów zajęły licea ogólnokształcące. Przekształceniu uległo również Gimnazjum Samorządowe w Łosicach. We wrześniu 1947 r. rozpoczęła naukę pierwsza klasa Liceum Ogólnokształcącego w Łosicach, a w 1949 r. pierwszych ośmiu absolwentów uzyskało świadectwo dojrzałości.
Działalność nauczycieli w TON została upamiętniona w kilku miejscach pamiątkowymi tablicami: Łosice, Górki, Hadynów, Sarnaki.
Dzięki działalności Tajnej Organizacji Nauczycielskiej powstała pierwsza szkoła średnia na ziemi łosickiej. Czy nie byłoby właściwym przyjąć za patrona Liceum Ogólnokształcącego właśnie tę organizację? Szkoła z 80-letnią tradycją powinna mieć własny punkt odniesienia. TON była i jest postrzegana jako organizacja działająca na rzecz dobra uczniów i nauczycieli w najtrudniejszych latach naszej ojczyzny.
Marian Czmoch
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze