Reklama

Emeryci stawiają zarzuty

03/09/2023 13:43

Brak transparentności rozliczania finansów Oddziału Rejonowego PZERI, uchybienia i szereg zaniedbań zauważonych w procesie głosowania nad uchwałami, wykluczanie członków ze związku bez powiadamiania ich o toczących się procedurach i podjętych wobec nich decyzjach, powiadamianie jedynie części członków Oddziału Rejonowego PZERI o terminach walnych zgromadzeń, czy terminach wydawania paczek żywnościowych, czy ignorowanie decyzji Zarządu Głównego PZERI, to tylko mały wycinek z długiej listy zrzutów jakie przedstawili wobec Przewodniczącego i Zarządu Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach członkowie i byli członkowie związku.

Pokaźna grupa emerytów i rencistów nie kryła swojego wzburzenia po ostatnim czerwcowym Walnym Zebraniu Sprawozdawczo – Wyborczym członków Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach.

Reklama

- To oburzające jak arogancko na zebraniu traktował nas przewodniczący. Jako członkowie zostaliśmy pozbawieni prawa zgłaszania kandydatów na przewodniczącego czy sekretarza. Mało tego, mandaty do głosowań wydawano nawet na osoby nieobecne, a niektórzy członkowie głosowali po kila razy, natomiast innym odmówiono prawa do głosu, nie wydając mandatu – mówi jeden z emerytów.

- Podczas Zebrania Walnego nie powołano komisji skrutacyjnej a głosy liczono bez zachowania jakichkolwiek standardów. To była zwykła parodia głosowań, kiedy wyniki podawano na zasadzie „głosów było mniej więcej tyle”, „wpisz tyle, żeby pasowało” – dodaje kolejny.

Reklama

- Tych nieprawidłowości jest więcej. Nie wszyscy dostajemy np. informacje o terminach zebrań i nie wszyscy jesteśmy powiadamiani m. in. o wdawaniu darów żywnościowych z Banku Żywności – mówi emerytka. – Osoby, które mieszkają na miejscu w mieście rzeczywiście mogą przeczytać plakat informacyjny i stąd się dowiedzieć, ale reszta? Skąd mamy wiedzieć? – pyta retorycznie. – Po to przecież jest telefon służbowy związkowy i po to została stworzona baza członków by każdy z nas mógł sprawnie taką informację dostać. A tu… raz coś przyślą a pięć razy nie. Dziwne, że jest grupa osób, która zawsze te powiadomienia dostaje – czy oni są jacyś wyjątkowi?

- Jest mi strasznie przykro i jestem oburzona tym jak została potraktowana – decyduje się na wyznanie kolejna emerytka – Zalegałam ze składkami członkowskimi, chciałam więc uregulować wszystkie należności podczas Zebrania Walnego. Przyszłam na zebranie i okazało się, że od pół roku nie jestem już członkiem Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach. Podczas czerwcowego zebrania wręczono mi decyzję datowaną na styczeń, którą poinformowano mnie o wykluczeniu ze związku. To jakiś absurd. Nie dano mi nawet możliwości odwołania, bo decyzja była ze stycznia, więc w czerwcu wszystkie terminy dawno już były przekroczone. Nie pozwolono mi nawet uregulować zaległej składki. Wyrzucili mnie i już – bez prawa do jakiegokolwiek wyjaśnienia – mówi zdenerwowana emerytka.

Reklama

- Mnie natomiast wykluczono ze struktur związku uznając, że „działam na jego niekorzyść”. Faktycznie natomiast wykluczenie było podyktowane tym, że nie zgadzałem się i zgłaszałem zauważone przeze mnie nieprawidłowości w szeroko rozumianym funkcjonowaniu związku. Moje oficjalne pisma były przez Rejonowy Oddział ignorowane, nie otrzymywałem na nie odpowiedzi, dlatego też postanowiłem powiadomić organ nadzorujący. Zarząd Główny PZERI po zapoznaniu się z przedstawionymi przeze mnie faktami uchylił decyzję o wykreśleniu mnie z członkostwa w łosickim PZERI, jednak decyzja ta nie została uhonorowana przez nasz miejscowy Zarząd – wyjaśnia kolejny z rozmówców.

- Wie Pani nas bulwersuje też to, że skargi które składamy na działalność Zarządu są w całości ignorowane. Nikt nam nie odpowiada na nie, nikt z nami nie rozmawia. Piszemy w próżnię…. A później Zarząd Główny przyznaje wyróżnienia naszemu Zarządowi za wzorową działalność. Więc jak to jest możliwe? Co się dzieje z naszymi skargami? Gdzie one trafiają? Do kosza? – mówi zdenerwowana emerytka.

Reklama

- My nie jesteśmy ludźmi zamożnymi, ale zawsze uczciwie pracowaliśmy i wstępując do związku liczyliśmy na możliwość znalezienia tam wsparcia, życzliwości i towarzystwa innych członków. Wielu z nas to osoby samotne, więc ogromną radością były dla nas spotkania integracyjne, czy możliwość wspólnego wyjazdu bądź spędzenia czasu w gronie członków związku. Może się to wydawać banalne, ale dla wielu z nas możliwość wypicia herbaty i porozmawiania z drugim człowiekiem jest niezwykle ważną wartością.  Dlatego nie godzimy się z obecną polityką, zgodnie z którą nie ma już takich spotkań. Zostały jedynie drogie wycieczki zagraniczne na które mogą pozwolić sobie tylko nieliczni. Dodatkowo bonusy z biur podróży, które dostaje związek jako organizator takiej wycieczki tak naprawdę „wspierają” tylko jedną konkretną osobę, która dzięki temu zawsze jeździ na te wycieczki za darmo. Dlaczego z tych bonusów nie jest np. chociaż w małej części finansowany wyjazd dla pozostałych członków, tak żeby wycieczka stała się dostępna finansowo dla większej ilości osób? Czy to jest moralnie właściwe?

Podczas spotkania z członkami i byłymi członkami Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach zarzuty wobec miejscowego Zarządu piętrzą się, a emocje sięgają zenitu. Chcąc wyjaśnić tę sytuację wystosowaliśmy do Zarządu za pośrednictwem Przewodniczącego pismo z 24 pytaniami/zarzutami postawionymi przez emerytów. W odpowiedzi na nasze zapytanie dziennikarskie otrzymaliśmy odpowiedzi na zasadzie „Tak/Nie”, które nie tłumaczą ani sytuacji przytaczanych w pytaniach, ani nie są komentarzem na zawarte w emeryckich skargach zarzutów.

Reklama

Zapytaliśmy min. o to: czy prawdą są doniesienia o nieprawidłowościach w zawiadamianiu członków o walnym zgromadzeniu czy wydawaniu darów, jak przebiegała procedura głosowań podczas Walnego Zgromadzenia, kto i na jakich zasadach wszedł w skład komisji skrutacyjnej, kto zgłaszał kandydatów do komisji, jak liczono głosy podczas głosowań, ile skarg wpłynęło na działalność Zarządu, czego one dotyczyły, w jaki sposób rozliczane są bonusy z wycieczek zagranicznych, dlaczego decyzje o wykluczeniu członka ze Związku są dostarczane zainteresowanemu z półroczną zwłoką, dlaczego nie honoruje się decyzji odjętych rzez Zarząd Główny PZERI?

Odpowiedzi na pytania są bardzo skąpe, niewiele też wyjaśniają. Zbulwersowani emeryci złożyli więc wniosek i skargę do Sadu Koleżeńskiego przy Zarządzie Okręgowym PZERI w Siedlcach. Wniosek dotyczy unieważnienia wyborów do Zarządu Rejonowego PZERI w Łosicach oraz uznania za nieważne Walnego Zebrania, które odbyło się 28 czerwca. We wniosku raz jeszcze podniesiono szereg zarzutów wobec Zarządu i jego funkcjonowania. W skardze przypomniano o wręczeniu przez Zarząd Okręgowy statuetki i listu pochwalnego miejscowemu Zarządowi i poproszono o interpretację tej decyzji w kontekście szeregu zarzutów i uwag jakie emeryci i renciści mają do owego Zarządu.

Reklama

W pismach wspomniano m. in. o bardzo drogich imprezach dla seniorów (bal choinkowy 150 zł osoba) na które większość z członków nie stać by w nich uczestniczyć, o wycieczkach na które zawsze za darmo jeździ skarbnik miejscowego PZERI, o wysokości diet i premii, które Zarząd, zdaniem skarżących, sam sobie podniósł i sam sobie wypłaca, o nieprawidłowościach przy rozliczaniu delegacji za przywożenie artykułów żywnościowych z BŻ („Przewodniczący jadąc do Banku Żywności bierze delegację, a po przywiezieniu artykułów spożywczych, Skarbnik wypłaca mu dodatkowo za transport tych artykułów. Dodatkowo od członków Skarbnik zbiera po 3 zł na ten sam transport”). Skarżący uznali też, że „Przewodniczący i Skarbnik traktują Związek jak prywatny „FOLWARK”.”

Wysłane przez członków PZERI wniosek i skarga nie doczekały się jeszcze odpowiedzi. Do sprawy będziemy powracać.

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo losice.info




Reklama
Najnowsze wiadomości