Jedna wiadomość SMS, jeden link i kilka minut wystarczyło, by oszuści przejęli dostęp do konta bankowego mieszkanki powiatu łosickiego. Z rachunku zniknęło 42 tysiące złotych. Policja ostrzega, że przestępcy coraz częściej wykorzystują portale ogłoszeniowe, podszywając się pod administratorów serwisów i nakłaniając użytkowników do rzekomej „weryfikacji” ogłoszeń.
Do zdarzenia doszło na początku marca. Kobieta wystawiła w internecie ogłoszenie dotyczące sprzedaży kosiarki. Niedługo po publikacji oferty otrzymała wiadomość SMS z informacją, że ogłoszenie zostało wstrzymane i wymaga potwierdzenia. W treści znajdował się link prowadzący do strony, która miała umożliwić weryfikację.
Po jego otwarciu kobieta trafiła na witrynę łudząco przypominającą portal ogłoszeniowy. Nie podejrzewając podstępu, wprowadziła tam dane do logowania do swojej bankowości elektronicznej.
- Po wejściu w przesłany odnośnik kobieta została przekierowana na stronę przypominającą wyglądem portal ogłoszeniowy. Przekonana, że dokonuje standardowej procedury potwierdzającej ogłoszenie, wpisała tam dane logowania do swojej bankowości elektronicznej - informuje oficer prasowa asp. Weronika Wujek z Komendy Powiatowej Policji w Łosicach.
To jednak nie był koniec. Chwilę później do pokrzywdzonej zadzwoniła kobieta, która poprosiła o podanie kodu weryfikacyjnego przesłanego przez bank. Kod - jak się później okazało - umożliwił przestępcom zmianę numeru telefonu przypisanego do bankowości elektronicznej.
- Dzięki temu przestępcy uzyskali pełną kontrolę nad rachunkiem bankowym - przekazuje asp. Weronika Wujek.
Po krótkim czasie właścicielka konta zauważyła w aplikacji bankowej wykonywane przelewy. Sprawcy działali szybko, realizując kolejne transakcje na wysokie kwoty. Kobieta natychmiast skontaktowała się z bankiem i zablokowała dostęp do rachunku, jednak część operacji została już wykonana. Łączne straty wyniosły 42 tysiące złotych.
Policjanci podkreślają, że przestępcy coraz częściej rozsyłają wiadomości zawierające linki prowadzące do fałszywych stron, które wyglądem przypominają znane serwisy internetowe. Ich celem jest przejęcie danych logowania do bankowości elektronicznej.
Funkcjonariusze przypominają, aby nie klikać w podejrzane linki przesyłane w wiadomościach SMS czy komunikatorach, zwłaszcza gdy dotyczą one weryfikacji konta, ogłoszeń lub płatności. Nie należy również przekazywać nikomu kodów autoryzacyjnych przesyłanych przez bank.
- Pracownicy banków ani administratorzy portali ogłoszeniowych nie proszą o podawanie takich danych przez telefon - zaznacza asp. Weronika Wujek.
W sytuacji, gdy istnieje podejrzenie, że dane do bankowości elektronicznej mogły zostać przejęte, należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem i zablokować dostęp do rachunku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze