Łosicki Dom Kultury zaprasza na wystawę fotografii KONRADA WĘSAKA „PODLASZE” część X. Wystawa czynna w godzinach pracy Łosickiego Domu Kultury od 8 czerwca do 15 lipca 2015 r. w sali klubowej, wstęp wolny.
Prezentowane prace to już dziesiąta edycja zdjęć pana Konrada. Pokazują one zabytki i krajobrazy Podlasia oraz jego architekturę. Wiele ujęć przedstawia dawne drewniane zabudowania z tradycyjnymi zdobieniami drzwi, okien i pięknie zdobione szczyty chat.
Dlaczego ta nazwa? Ponieważ jest to najstarsza - wzmiankowana na przełomie XV i XVI w wieku w dokumentach Wielkiego Księstwa Litewskiego - nazwa tej krainy. Ponadto chciałem (oprócz nawiązywania do historii) tak nazywając swoja wystawę „ominąć” tak często spotykane tytuły wystaw jak : „Podlasie”, „Podlaskie pejzaże”, „Ginące Podlasie”. Tyle wyjaśnień odnośnie mojej wystawy. Chciałem, żeby moja wystawa obejmowała ziemie historycznego Podlasia (Woj. Podlaskiego od 1520 r.): Bielską, Brzeską, Drohicką, Kamieniecką, Kobryńska i Mielnicką. Na razie w fotografowaniu nie dotarłem tylko do Ziemi Kobryńskiej, ale przez fakt, że jest całkowicie poza obecnymi granicami mojego kraju - nie jest ona (przynajmniej na razie) w ogóle „w moim zasięgu”. Nie wiem, może kiedyś wyruszę za Bug... Teraz jest to dla mnie nierealne. Musze zadowolić się tym, co dla mnie możliwe - tu i teraz ... Również tę swoją wystawę prezentuję na terenach przedrozbiorowego woj. podlaskiego (Ziemia Bielska: Bielsk Podlaski, Brańsk, Choroszcz. Kleszczele, Suraż, Tykocin, Ziemia Drohicka: Drohiczyn, Kosów Lacki, Mordy, Siematycze, Sokołów Podlaski, Węgrów, Wysokie Mazowieckie, Ziemia Mielnicka: Łosice. To, co widać na tej wystawie, to okolice Białej Podlaskiej, Bielska Podlaskiego, Ciechanowca, Drohiczyna, Hajnówki, Kleszczel, Kosowa Lackiego, Łosic, Międzyrzecza Podl., Mordów, Siedlec, Siemiatycz, Sokołowa Podl., Tykocina, Węgrowa i Zabłudowa.
Dlaczego fotografuję pejzaże podlaskie - chyba nie muszę wyjaśniać. Natomiast jeśli chodzi o architekturę drewnianą - to coraz mniej jest wiatraków, chat, drewnianych pięknie zdobionych domów... A czy te - uwiecznione przez mnie na fotografiach - budynki nie zasługują na ocalenie - choćby tylko takie - od całkowitej zagłady w niepamięć? Czy te - niejednokrotnie kunsztowne wykonanie - zdobienia okien, narożników, okapów, ganków, szczytów domów - nie są świadectwem poczucia piękna u tych, którzy je wykonali? Czy ci nieznani mi - ludzie nie zasługują na miano artystów ludowych? Czy sztuka ludowa nie zasługuje na to, by - choć szczątkowo, choćby tylko w fotografiach - zachować jej piękno? Zwłaszcza teraz, gdy zbliża się czas wystąpienia naszego kraju do tzw. Zjednoczonej Europy - wtedy co będzie świadczyć (szczególnie) o naszej tożsamości narodowej? Czy nie sztuka ludowa? Dlatego jestem pewien, że to, co robię, ma SENS. Zapraszam do oglądania mojej wystawy.
Kondrat Węsak - ur. 19.II.1959 r. w Gdańsku. Obecnie mieszka w Bartkowie Nowym k. Drohiczyna. Zajmuje się twórczością muzyczną, fotograficzną, plastyczną i literacką. Fotografią zajmuje się od 1974 r. Jest członkiem grupy fotograficznej "FOTOGRAM" w Siedlcach. Oprócz wystaw o tematyce podlaskiej ma również wystawę fotografii satyrycznej pt. "Obiektywnym Okiem". Przygotowuje również wystawy: fotografii artystycznej oraz o tematyce ekologicznej. Materiał fotografii na wystawę o Podlasiu Kondrad Węsak zbierał od 1997 r., czego efektem jest ponad 6 tysięcy zdjęć. Na wystawach prezentowana jest jedynie znikoma część tych fotografii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze