Reklama

Reportaż historyczny Marka Jerzmana w Gazecie Polskiej

08/08/2019 10:52

W tygodniku "Gazeta Polska" ukazał się reportaż historyczny Marka Jerzmana pt. "Baryłka". Opisuje w nim powstanie łosickiej "Solidarności" w 1980 r. i działalność Stanisława Wierzejskiego, jej przewodniczącego, internowanego w stanie wojennym, pracownika BUMARu.

Fragment tekstu za zgodą autora publikujemy:

Nie jestem sam Dla Stanisława Wierzejskiego stan wojenny rozpoczął się o godz. 3 w nocy. Dzwonek do drzwi. – Otwórz, bo wywalimy! - Sześciu milicjantów stało pod drzwiami, na klatce w bloku, pozostali pod balkonem. – Ubieraj się, bo pójdziesz w pidżamie - ostrzegli. Dokładna rewizja w mieszkaniu. Zapakowali go do radiowozu i przewieźli do więzienia w Białej Podlaskiej. Jak wspomina Wierzejski: - Wchodzę do celi. Jestem sam. Brud, kibel zardzewiały. Słyszę szczury pod podłogą, przez dziurę w desce wyjrzał wąsaty pyszczek... Nie jestem sam. Pierwsza noc, śpię i czuję, że coś po mnie łazi. Kopnąłem nogą i śpię dalej. Następnego dnia miał już kolegę: - Maksymilian Kwaśniewski, żołnierz AK Rzeczpospolitej Kieleckiej! – zameldował się były partyzant. 

Reklama

Gdy uciekł z transportu na Syberię, miał 20 lat. Nauczył Wierzejskiego Modlitwy AK. Potem do celi doszło jeszcze kilku kolejnych jeńców gen. Jaruzelskiego. W Wigilię razem modlili się i śpiewali kolędy.

List do Reagana Następne było więzienie we Włodawie, gdzie siedział z Krzysztofem Goławskim z KPN. Napisał List do prezydenta Reagana, który rodzina Krzyśka wyniosła z więzienia i wysłała do Radia Wolna Europa. Gdy został odczytany na antenie Radia, do celi wpadło SB i zrobiło kipisz. Natomiast Reagan poprosił o mapę Polski i odszukał Włodawę nad Bugiem. - List wyniosła moja mama Adela Goławska – potwierdza Krzysztof Goławski. Udało się przekazać list podczas widzenia, przy pożegnaniu. Pani Goławska odwiedziła synów: Krzysztofa, Zygmunta, Andrzeja i wyniosła też z więzienia Legitymacje Honorowe „Solidarność” Internowanych. Legitymacje otrzymali m.in.: papież Jan Paweł II, prezydent R. Reagan i prymas J. Glemp. Systematycznie namawiano internowanych do emigracji. – Poszedłem z Zygmuntem Goławskim do oficera SB – opowiada Wierzejski. Proponował im paszporty i wyjazd do Francji, Anglii, Szwajcarii lub USA. - Ale my chcemy do Moskwy – powtarzali obaj. - Żarty sobie robicie! - My nie.

Reklama
Fot. Archiwum IPN. Stanisław Wierzejski 1983 r.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo losice.info




Reklama
Najnowsze wiadomości