Od połowy maja obowiązuje surowsze prawo dla osób przekraczających prędkość podczas jazdy samochodem, czy kierowców, którzy decydują się wsiąść za kierownicę po spożyciu alkoholu, ale jak donoszą media, Rząd zamierza również znieść margines 10 km/h przy pomiarach dokonywanych przez urządzenia stacjonarne podlegające m.in. Inspekcji Transportu Drogowego. Oznacza to, że mandat będzie groził nawet za minimalne przekroczenie prędkości – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Jeśli kierowca przekracza prędkość niewiele, w chwili obecnej fotoradary nie robią zdjęć, obowiązuje bowiem margines błędu, który zakłada możliwość błędnego pomiaru. Rząd zamierza jednak znieść ten margines i karać kierowców po przekroczeniu prędkości już o 1km/h. Zmiana o której mowa miałaby się znaleźć w projekcie zmian w Prawie o ruchu drogowym, nad którym pracuje obecnie sejmowa podkomisja nadzwyczajna.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze