Reklama

Jak pomagałem burmistrzowi strzec prawa

08/01/2015 16:52

Do redakcji wpłynął tekst jednego z naszych sympatyków. Traktuje on o sprawie "plakatowej" jaka miała miejsce podczas ostatnich wyborów. 

Było już po pierwszej turze wyborów, gdy wpadł mi w oko tekst na lokalnym portalu informacyjnym. Burmistrz Łosic oficjalnie przypominał, że wieszanie plakatów wyborczych dozwolone jest jedynie w miejscach do tego przeznaczonych, tablicach i słupach ogłoszeniowych. Za naruszenie prawa grozi grzywna. To był impuls.

Przez kilka dni przechodziłem pośpiesznie obok tego plakatu, aż w końcu przystanąłem. Na drzewie wisiała wyborcza podobizna kandydata na burmistrza - przybita, przyszpilona.

Reklama

Zadzwoniłem. Po godzinie przyjechali dwaj panowie, młodzi, uprzejmi. Obejrzeli przybity plakat, spisali protokół i odjechali uśmiechnięci, pozostawiając bez odpowiedzi pytanie: czy mogę liczyć na pochwałę za obywatelską postawę?

Potem był jeszcze telefon dzielnicowego i zapytanie, czy  może posiadam wiedzę, kto wieszał ten plakat? - Niestety.

Pod koniec starego roku otrzymałem pismo z Komendy Powiatowej Policji informujące, że sprawa została umorzona z powodu  niewykrycia sprawcy. Policja rozpytywała osoby mieszkające przy drzewie z plakatem, członków komitetu wyborczego przybitego kandydata nie niepokoiła.

Reklama

I to już koniec historii o tym, jak pomagałem burmistrzowi strzec prawo. Zaś morał każdy może sobie wysnuć, według potrzeby.

                                                                                         MJ

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo losice.info




Reklama
Najnowsze wiadomości