Są miejsca, które mijamy codziennie, nie zadając sobie pytania, co w sobie niosą. Dopiero gdy się zatrzymamy – zobaczymy odbłysk światła na szybie starego domu, cień drzewa kładący się jak wspomnienie na drodze, pustą ławkę przy przystanku, która pamięta czyjąś historię. Właśnie od takiego zatrzymania rozpoczął się projekt „Światłoczuły powiat łosicki”. Nie od migawki, lecz od spojrzenia. Nie od techniki, lecz od emocji i próby uchwycenia tego, co ulotne, ciche i głęboko nasze.
W miniony weekend grupa fotografów i wrażliwych obserwatorów spotkała się, by odkrywać powiat łosicki na nowo – nie jako mapę, ale jako opowieść. Pierwsza część projektu „Światłoczuły powiat łosicki – plener i wystawa fotograficzna dziedzictwa kulturowego i krajobrazowego” rozpoczęła się w Bibliotece Pedagogicznej im. Heleny Radlińskiej w Łosicach. To symboliczne miejsce – przestrzeń słów, ciszy i pamięci – stało się pierwszym kadrem wspólnej podróży.
Warsztaty prowadzone przez Adama Krasuskiego, fotografa i członka Związku Polskich Artystów Fotografików, szybko przerodziły się w rozmowę o tym, czym naprawdę jest fotografia. Dyskutowano o świetle, horyzoncie i perspektywie, ale równie dużo mówiono o emocji – o tym, że ostrość bywa złudzeniem, a techniczna poprawność nie zawsze znaczy prawdę.
Uczestnicy dzielili się swoimi zdjęciami, odsłaniając nie tylko kadry, ale i własne sposoby patrzenia. Wspólna analiza fotografii zamieniła się w dyskusję o interpretacji obrazu: Dlaczego ten kadr mnie zatrzymuje? Co w nim czuję? Czy fotografuję to, co widzę, czy to, czego pragnę dotknąć?
Biblioteka dopełniła tej refleksji wyjątkową ekspozycją albumów i książek o fotografii – od klasyków po współczesnych mistrzów. Te ciche przewodniki towarzyszyły rozmowom, przypominając, że obraz może być formą pamięci, modlitwy, sprzeciwu albo zachwytu.
Niedziela była już czasem wyjścia w teren. Fotografowie ruszyli drogami powiatu łosickiego – samotnie, w parach, w małych grupach. Nie szukali „ładnych widoków”. Szukali śladów obecności. Światła na polach. Mgły nad rzeką. Drzew pamiętających czyjś powrót lub odejście.
Zatrzymywali się przy kapliczkach, na rozstajach dróg, pod opuszczonymi domami, przy przystankach, gdzie ktoś kiedyś czekał. Nie dokumentowali – słuchali. Bo fotografia, jak słowo, zaczyna się od uważności.
– Dobry kadr nie opisuje. Dobry kadr pyta – powiedział jeden z uczestników, wracając z drogi w stronę Łosic.
Opowieść, która wróci na wystawie
Projekt „Światłoczuły powiat łosicki” dopiero odsłania swoje pierwsze rozdziały. W kolejnych tygodniach uczestnicy będą wybierać zdjęcia do wystawy poplenerowej – tej, która pozwoli mieszkańcom spojrzeć na znane miejsca z nową czułością.
Wernisaż zostanie ogłoszony wkrótce. Będzie to nie tylko prezentacja fotografii, ale wspólne pytanie: Czy potrafimy jeszcze patrzeć?
Zadanie publiczne współfinansowane ze środków Powiatu Łosickiego.
Organizatorem wydarzenia jest Powiatowe Stowarzyszenie Animatorów Kultury w Łosicach, a partnerami: Miasto i Gmina Łosice, Łosicki Dom Kultury oraz Biblioteka Pedagogiczna im. Heleny Radlińskiej w Siedlcach – Filia w Łosicach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze