Na terenie gminy Sarnaki, planowano budowę kurników i kilku chlewni. Inwestycje spotkały się z dużym sprzeciwem mieszkańców, którzy nie zgadzali się na dewastację środowiska naturalnego Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu i niszczenie branży turystycznej, która jest gospodarczym motorem napędowym gminy. Starania mieszkańców poparł wójt odmawiając wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na budowę fermy drobiu. Decyzję tę w mocy utrzymało również SKO.
Powiat łosicki do niedawna znany był przede wszystkim z uprawy pieczarek oraz produkcji owoców, prężnie rozwija się tu też turystyka promująca nadbużańskie walory. Niestety od kilku lat coraz częściej inwestorzy wybierają te rejony na budowę wysoko uciążliwych wielkopowierzchniowych, przemysłowych ferm drobiu i chlewni.
Mieszkańcy gminy głośno sprzeciwili się planowanej inwestycji budowy 9 kurników, po ich stronie stanął również wójt, który odmówił wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na budowę fermy drobiu w Sarnakach - w gminie w której rozwija się turystyka, sadownictwo i małe rolnictwo. - Zawsze ludzie są dla mnie najważniejsi, dlatego z zadowoleniem informuję o tym, że SKO utrzymało w mocy moją decyzję i podzieliło naszą argumentację – mówi wójt Grzegorz Arasymowicz. Włodarz przypomina też, że w tym momencie jego rola już się skończyła - Jeśli inwestor zdecyduje się na odwołanie będzie musiał je złożyć przez SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego – wyjaśnia wójt.
Z decyzji SKO cieszą się przede wszystkim mieszkańcy, dla których budowa uciążliwej wielkopowierzchniowej infrastruktury do hodowli drobiu oznaczałaby koniec rozwijającej się turystyki, czystego powietrza i świetnego mikroklimatu. Martwią się także o negatywny wpływ koncentracji odchodów na ich zdrowie oraz środowisko naturalne. - Nie chcemy żyć w smrodzie! Zanieczyszczenia i odór mogłyby mieć bardzo zły wpływ na zdrowie i jakość naszego życia a także na środowisko. Przypominam, że gmina Sarnaki jest terenem bardzo atrakcyjnym turystycznie, położonym w Parku Krajobrazowym. Niewątpliwie tego typu obiekty stałyby się bardzo uciążliwe dla osób wypoczywających tu. To przecież teren pięknych widoków i czystego powietrza a fermy drobiu po prostu do nas nie pasują – mówi mieszkanka gminy Monika Demianiuk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze