Reklama

Czy dojdzie do zamknięcia łosickiej interny?

29/01/2022 14:12

Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Łosicach stanął przed groźbą konieczności zamknięcia oddziału internistycznego. Sytuacja związana jest z brakiem porozumienia z lekarzami w kwestii kwoty podwyżki ich wynagrodzenia. Na stole negocjacyjnym została położona propozycja finansowa różniąca się o 10 zł od żądanej przez medyków. Skutkiem sporu może być zamknięcie oddziału.

Obecnie na oddziale jest 8 wolnych łóżek, co oznacza że 33 miejsca są zajęte przez chorych. Ewentualne zamknięcie oddziału skutkowałoby koniecznością przeniesienia wymagających dalszego leczenia pacjentów do innych placówek i wiązałoby się z brakiem możliwości przyjmowania nowych chorych.

Reklama

– Jeśli nie uda się nam dojść do porozumienia z lekarzami, będziemy zmuszeni zamknąć oddział i przekazać naszych pacjentów do innych szpitali w okolicy – mówi lek. Grażyna Podlipniak-Sobczyńska, dyrektorka SPZOZ. Lekarka ma jednak nadzieję, że żądania finansowe medyków uda się zaspokoić proponowaną przez szpital podwyżką.

Zgodnie z naszymi ustaleniami [edit. 31.01.22, w związku z przesłanym sprostowaniem], wynagrodzenie lekarzy oddziału chorób wewnętrznych mogłoby zostać podniesione z dotychczasowej kwoty 100 zł/h na kwotę 120 zł/h. Jednak medycy żądają wzrostu wynagrodzenia do kwoty 130 zł/h za zwykły dyżur i 150 zł/h za pracę w niedzielę i święta.

Reklama

- Nie stać nas na tak dużą podwyżkę. Nie mogę obiecać lekarzom pieniędzy których nie mam, bo nikt przecież nie zgodzi się na zadłużanie szpitala - wyjaśnia dyrektorka.

Zgodnie z szacunkami starostwa, proponowana podwyżka obecnego wynagrodzenia o 20 zł skutkowała będzie dodatkowym obciążeniem dla finansów szpitala w kwocie 800 tys. zł w skali roku. Sytuacja jest więc bardzo napięta. Widmo zamknięcia interny w związku z odrzuceniem proponowanych podwyżek jest bardzo realne. Jeśli lekarze nie przedłużą kontraktów na proponowanych przez szpital warunkach trzeba będzie zamknąć oddział ze względu na brak medyków. W piątek o sytuacji też powiadomiono wojewodę.

Reklama

–  W związku z ewentualną konieczności zamknięcia oddziału wewnętrznego, musieliśmy trzy dni wcześniej powiadomić o takich przymiarkach wojewodę, NFZ, pogotowie i okoliczne szpitale. Takich decyzji nie można przecież podejmować z godziny na godzinę. My też musimy się do tego przygotować, a także naszych pacjentów, którzy obecnie są leczeni na internie. Trzeba więc będzie zdecydować o ewentualnych wypisach tych którzy kończą leczenie oraz zaplanować ewentualne przeniesienia pacjentów wymagających dalszej terapii. To są bardzo trudne decyzje i ciągle mam nadzieję, że uda się nam dojść do porozumienia z lekarzami i nie będziemy musieli zamykać oddziału - jestem otwarta na rozmowy – mówi dyrektorka lecznicy.

O zamknięcie oddziału niepokoją się nie tylko mieszkańcy czyli potencjalni pacjenci, ale również pozostały personel oddziału, w tym pielęgniarki i salowe – z chwilą zamknięcia mogłyby przecież stracić pracę. Rozwiązaniem tymczasowym mogłoby być wysłanie personelu na urlopy i skierowanie pracowników niemedycznych do prac na innych oddziałach. Trzeba jednak pamiętać, że pielęgniarki zatrudnione na kontraktach straciłyby na ten czas zatrudnienie.

Reklama

Dyrektorka nie wyklucza , sytuacji w której będzie musiała wymienić personel lekarski oddziału chorób wewnętrznych. – Zatrudnię lekarzy którzy zgodzą się pracować za stawkę 120 zł/h. Naprawdę nie jestem w stanie dać więcej. Jednak wierzę, że dopóki piłka jest w grze, jesteśmy w stanie domówić się w kwestii wynagrodzenia i dalszego utrzymania oddziału – informuje. Najbliższe dni będą decydujące dla łosickiej interny.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo losice.info




Reklama
Najnowsze wiadomości