Całe życie pomagała innym, teraz sama potrzebuje pomocy. 54-letnia pielęgniarka z Przesmyk, Marzena Częstochowska, znalazła się w dramatycznej sytuacji po tragicznym wypadku. Jedna chwila beztroskiego odpoczynku z rodziną sprawiła, że jej świat wywrócił się do góry nogami. Dziś toczy walkę o oddech, sprawność i szansę na powrót do godnego życia.
20 lipca 2025 roku spokojna, rodzinna niedziela zamieniła się w koszmar, który na zawsze odmienił życie pani Marzeny Częstochowskiej – mieszkanki naszego regionu, pielęgniarki znanej ze swojego oddania pacjentom i bezinteresownej pomocy.
Podczas odpoczynku z rodziną doszło do tragicznego wypadku. Huśtawka, na której usiadła, niespodziewanie pękła, a ciężka belka spadła prosto na jej szyję. Stan kobiety od razu był bardzo poważny – konieczna była interwencja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Helikopter przetransportował poszkodowaną do szpitala przy ul. Szaserów w Warszawie, gdzie przeszła operację stabilizacji kręgosłupa.
Lekarze postawili dramatyczną diagnozę: uszkodzenie rdzenia kręgowego na poziomie C5–C6 i tetraplegia, czyli porażenie czterokończynowe.
Mama, babcia, pielęgniarka – teraz sama potrzebuje pomocy
54-letnia pani Marzena to żona, mama trzech synów i babcia trojga wnucząt. W codziennym życiu znana była jako osoba ciepła i serdeczna, zawsze gotowa pomagać innym. Przez lata pracowała jako pielęgniarka, a nawet poza godzinami pracy odwiedzała chorych, robiła zastrzyki, zmieniała opatrunki – bezinteresownie, z serca.
Dziś sama toczy najtrudniejszą walkę. Porusza jedynie rękami do wysokości łokci, a oddycha przy częściowym wsparciu respiratora. Obecnie przebywa na oddziale intensywnej terapii, gdzie jednak nie ma możliwości prowadzenia intensywnej rehabilitacji.
Choć rdzeń kręgowy nie został przerwany, co daje nadzieję na poprawę stanu zdrowia, to NFZ-owskie ośrodki rehabilitacyjne nie mogą przyjąć pacjentki z uwagi na jej aktualne potrzeby oddechowe. Szansą są tylko specjalistyczne ośrodki prywatne – niestety, ich koszt jest ogromny.
Zbiórka dla Marzeny
Rodzina i bliscy pani Marzeny uruchomili zbiórkę na portalu Siepomaga.pl: www.siepomaga.pl/marzena-czestochowska. Celem jest roczna, specjalistyczna rehabilitacja, która może pomóc jej odzyskać samodzielny oddech, większą sprawność rąk, a tym samym – szansę na powrót do bardziej niezależnego życia.
– Całe życie pomagała innym. Dziś to my prosimy o pomoc dla niej. Każda wpłata, każde udostępnienie czy dobre słowo ma ogromne znaczenie – apelują synowie pani Marzeny.
Jak można pomóc?
Wsparcie finansowe można przekazać poprzez stronę zbiórki. Organizatorzy podkreślają, że liczy się każda złotówka – to wspólna walka o powrót do życia kobiety, która całe swoje zawodowe i prywatne życie poświęcała innym.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze