Walczymy o Sebastiana

0
1767

300 tys. zł to szacunkowy koszt rocznego pobytu w ośrodku rehabilitacyjnym 28 letniego Sebastiana Sucharzewskiego z Huszlewa, który w czerwcu tego roku przeszedł udar krwotoczny mózgu. Rodzina apeluje o pomoc w zebraniu potrzebnej na opłacenie leczenia kwoty – Mam nadzieję, że nam pomożecie, uzbierać na kilka miesięcy rehabilitacji, bo sami nie damy rady – mówi siostra Sebastiana, Karolina Geresz.

Reklama

Sebastian mimo młodego wieku wiele już w życiu przeszedł. Jako nastolatek zmierzył się z nowotworem złośliwym i tę walkę wygrał, a  teraz znów musi podjąć ogromny wysiłek by zawalczyć o zdrowie. Na początku czerwca 28-letni mężczyzna przeszedł udar krwotoczny – Sebastian pracował w Niemczech przy zbiorze owoców. Na początku czerwca bardzo bolała go głowa i zaczął wymiotować. 10 czerwca trafił do szpitala w Erfurt, gdzie zdiagnozowano u niego udar krwotoczny mózgu – wspomina siostra Sebastiana Karolina Geresz.

Zaraz po diagnozie poddano Sebastiana skomplikowanej ratującej życie operacji, jednak szybko okazało się, że wykonany zabieg nie był wystarczający. – Niecały tydzień po pierwszej operacji badania pokazały, że potrzebna jest kolejna, podczas której usunięto bratu część czaszki – relacjonuje siostra Karolina.

Po kilku dniach Sebastian zaczął się wybudzać ze śpiączki, jednak nie było z nim kontaktu. Mężczyzna nie poruszał ani rękami ani nogami, nie oddychał też samodzielnie. W jego tchawicy tkwiła rurka tracheostomijna, a karmienie możliwe było wyłącznie dzięki wytworzonej przezskórnej gastrostomii endoskopowej.

15 lipca mężczyznę przewieziono karetką do szpitala w Polsce. Od tego czasu rodzina prowadzi heroiczną walkę o przywrócenie zdrowia Sebastianowi. – Wykupujemy dodatkowe rehabilitacje, ponieważ te które ma w szpitalu to za mało. W czasie pobytu w szpitalu brat zaczął poruszać lewą ręką – relacjonuje siostra Karolina.

Obecnie Sebastian przebywa w ZOL-u, gdzie ma bardzo dobrą opiekę. – Odwiedzamy go codziennie. Mówimy do niego i widzimy, że nas słucha i rozumie. Ćwiczymy z nim i lewą ręka porusza coraz lepiej, ale brat potrzebuję specjalistycznych rehabilitacji i sprzętu, które niestety są bardzo drogie, ale pomogą w powrocie do sprawności. Koszty pobytu w ośrodkach rehabilitacyjnych, w których chcielibyśmy umieścić brata to 20-40tys. miesięcznie. Mam nadzieję, że nam pomożecie, uzbierać na kilka miesięcy rehabilitacji, bo sami nie damy rady. Wierzę, że razem nam się uda – apeluje Karolina Geresz.

Kobieta prosi o pomoc i przyznaje, że do tej pory cała rodzina starała się pomagać w różnego rodzaju zbiórkach. Nigdy też nie myślała że kiedyś to oni będą potrzebować pomocy. – Wiem, że Sebastian jest na tyle silny aby wrócić do zdrowia, bo już raz nam to udowodnił, kiedy w wieku trzynastu lat zachorował na nowotwór złośliwy. I tak naprawdę kiedy nasza rodzina myślała, że najgorsze mamy już za sobą, to niestety nadeszła druga choroba brata – dodaje kobieta.

Rodzina założyła specjalną zrzutkę na którą można wpłacać pieniądze, które pomogą powrócić Sebastianowi do zdrowia. Wpłat można dokonywać bezpośrednio

—->TUTAJ<—–

Reklama
Poprzedni artykułPoświęć kilka godzin weekendu – a wojsko nauczy cię jak się bronić i być bezpiecznym
Następny artykułMazowsze. Wiadomości z regionu