Drugi listopada to w naszej tradycji Dzień Zaduszny. Dzień, kiedy modlimy się za dusze przebywające w czyśćcu. Czy zastanawiałeś się skąd wzięła się ta tradycja? Czy wiesz, że korzeniami sięga czasów wczesnego średniowiecza?
Dzień Zaduszny, czyli Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych, jest obchodzony na całym świecie, w każdym jego zakątku w inny, oryginalny sposób. Z upływem czasu w każdej społeczności rozwijał się kult zmarłych. W zależności gdzie się znajdziemy na początku listopada, tam spotkamy się z inną tradycją świętowania zaduszek.
W Polsce Dzień Zadusznych ma zupełnie inny przebieg niż w krajach Europy Zachodniej czy obu Ameryk. Na przełomie października i listopada rzesze rodaków udają się na groby i mogiły zmarłych. Zimne marmury czy ziemne kopce w tym czasie przystrajane są ogromnymi wieńcami i niezliczoną ilością zniczy, które rozświetlają cmentarze. Te zwyczaje wzięły swój początek od ludów pogańskich zamieszkujących na terenie dzisiejszej Polski przed IX wiekiem.
Dlaczego więc pogańskie zwyczaje zachowały się w naszej tradycji ?
Tu trzeba cofnąć się w czasie do okresu chrystianizacji Polski. Uroczystości ku czci zmarłych organizowali jesienią Celtowie, Germanie oraz Słowianie. Duchowni chrześcijańscy którzy przybyli na nasze ziemie nawracać pogan i głosić Słowo Boże, adaptowali obrzędy lokalne do wiary chrześcijańskiej. Był to jeden z elementów, dzięki któremu udało się szybko i sprawnie przeprowadzić proces chrystianizacji ludów słowiańskich. Słowianie obchodzili wtedy wiele świąt m.in. Dożynki, Zielone Świątki, Święto Peruna czy Dziady.
I to właśnie Dziady zostały zmienione na Dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki.
Sama nazwa wywodzi się od ludzi drogi i wędrujących. Słowianie włóczęgów i żebraków obdarowywali prezentami, wierzyli bowiem, że dusze zmarłych mogą przybrać postać tzw. dziada.
W pogańskiej Polsce Dziady świętowano kilka razy w roku, najczęściej o czasie przesilenia i równonocy. Spotykano się wtedy z duszami zmarłych przodków, proszono ich o radę, słuchano ich żali.
Poganie tańczyli na grobach zmarłych i ucztowali, a pozostałe resztki napojów w tym alkoholowych i jedzenia były rozrzucane na mogiły umarłych. Rozpalano ogień w tych miejscach, ponieważ wierzono, że pomoże on odgonić złe demony i służy jako drogowskaz duchom przodków. Natomiast bezpośrednio na grobach rozpalano ogień tragicznie zmarłym. Tradycję palenia ognia kultywujemy do dzisiaj, z tą różnicą, że teraz tylko zapalamy znicze na grobach naszych zmarłych.
Jeszcze na początku ubiegłego wieku na terenach wschodniej Polski zwyczajem było przyrządzanie potraw na Zaduszki. Na stołach pojawiała się kasza, bób, świeżo pieczony chleb oraz wódka. Uchylano drzwi do domu. Wierzono bowiem, że dusze odczuwają zmęczenie, zimno oraz głód. Gestem otwartych drzwi zapraszano je na poczęstunek oraz aby odpoczęły. Ludzie zbierali się w opuszczonych domach oraz kaplicach blisko cmentarzy, ponieważ odprawianie tych obrzędów było niezgodne z naukami kościoła.
Jak można zauważyć, obecne Zaduszki nie mają wiele wspólnego z pogańskimi Dziadami. Różnica jest przede wszystkim taka, że Zaduszki są nostalgicznym świętem, bardziej nastawionym na smutek, modlitwę i opłakiwanie zmarłych. Dziady wprost przeciwnie.
Pięknie tę tradycję opisał nasz wieszcz Adam Mickiewicz. Kto nie czytał niech spróbuje zmierzyć się dziełem Mistrza.
Natomiast Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (Łac. Commemoratio Omnium Fidelium Defunctorum) chrześcijańskie święto, które obchodzimy 2 listopada, swój początek wywodzi z praktyk wczesnośredniowiecznych mnichów. Czepiąc z tradycji ludów, wśród których przyszło im głosić Słowo Bożę, zaczęli odprawiać modlitwy za swoich zmarłych współbraci. W 998 opat zakony benedyktyńskiego w Cluny, Odylon wyznaczył 2 listopada, dniem obowiązkowych modlitw za zmarłych wiernych. Inne zakony przejęły tę tradycję i zaczęły wprowadzać ją w swoich zakonach.
Dzień Zaduszny wprowadzono do kalendarza oraz liturgii rzymskiej w 1311 roku. Od tego czasu stopniowo zaczął się upowszechniać w Kościele Katolickim. Natomiast pierwsza wzmianka o powszechnym obchodzeniu Zaduszek w Polsce pochodzi z początki XIV wieku.
Obecnie w tym dniu wierni spotykają się na Mszy Świętej w kościele i biorą udział w procesji. W wieli parafiach praktykuje się również mszę na cmentarzu oraz wspólne odmawianie różańca bądź koronki w intencji zmarłych, a w szczególny sposób za dusze w czyśćcu oczekujących zbawienia.
1 i 2 listopada to dni, kiedy wielu z nas odbywa liczne podróże, aby odwiedzić groby swoich bliskich zmarłych. Bądźmy uważni i ostrożni na drodze, pokonując wiele kilometrów. Aby doszło do nieszczęścia, niewiele potrzeba.
Kamil SakowskiTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze