Emeryci stawiają zarzuty

0
927

Brak transparentności rozliczania finansów Oddziału Rejonowego PZERI, uchybienia i szereg zaniedbań zauważonych w procesie głosowania nad uchwałami, wykluczanie członków ze związku bez powiadamiania ich o toczących się procedurach i podjętych wobec nich decyzjach, powiadamianie jedynie części członków Oddziału Rejonowego PZERI o terminach walnych zgromadzeń, czy terminach wydawania paczek żywnościowych, czy ignorowanie decyzji Zarządu Głównego PZERI, to tylko mały wycinek z długiej listy zrzutów jakie przedstawili wobec Przewodniczącego i Zarządu Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach członkowie i byli członkowie związku.

Pokaźna grupa emerytów i rencistów nie kryła swojego wzburzenia po ostatnim czerwcowym Walnym Zebraniu Sprawozdawczo – Wyborczym członków Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach.

Reklama

– To oburzające jak arogancko na zebraniu traktował nas przewodniczący. Jako członkowie zostaliśmy pozbawieni prawa zgłaszania kandydatów na przewodniczącego czy sekretarza. Mało tego, mandaty do głosowań wydawano nawet na osoby nieobecne, a niektórzy członkowie głosowali po kila razy, natomiast innym odmówiono prawa do głosu, nie wydając mandatu – mówi jeden z emerytów.

– Podczas Zebrania Walnego nie powołano komisji skrutacyjnej a głosy liczono bez zachowania jakichkolwiek standardów. To była zwykła parodia głosowań, kiedy wyniki podawano na zasadzie „głosów było mniej więcej tyle”, „wpisz tyle, żeby pasowało” – dodaje kolejny.

– Tych nieprawidłowości jest więcej. Nie wszyscy dostajemy np. informacje o terminach zebrań i nie wszyscy jesteśmy powiadamiani m. in. o wdawaniu darów żywnościowych z Banku Żywności – mówi emerytka. – Osoby, które mieszkają na miejscu w mieście rzeczywiście mogą przeczytać plakat informacyjny i stąd się dowiedzieć, ale reszta? Skąd mamy wiedzieć? – pyta retorycznie. – Po to przecież jest telefon służbowy związkowy i po to została stworzona baza członków by każdy z nas mógł sprawnie taką informację dostać. A tu… raz coś przyślą a pięć razy nie. Dziwne, że jest grupa osób, która zawsze te powiadomienia dostaje – czy oni są jacyś wyjątkowi?

– Jest mi strasznie przykro i jestem oburzona tym jak została potraktowana – decyduje się na wyznanie kolejna emerytka – Zalegałam ze składkami członkowskimi, chciałam więc uregulować wszystkie należności podczas Zebrania Walnego. Przyszłam na zebranie i okazało się, że od pół roku nie jestem już członkiem Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach. Podczas czerwcowego zebrania wręczono mi decyzję datowaną na styczeń, którą poinformowano mnie o wykluczeniu ze związku. To jakiś absurd. Nie dano mi nawet możliwości odwołania, bo decyzja była ze stycznia, więc w czerwcu wszystkie terminy dawno już były przekroczone. Nie pozwolono mi nawet uregulować zaległej składki. Wyrzucili mnie i już – bez prawa do jakiegokolwiek wyjaśnienia – mówi zdenerwowana emerytka.

– Mnie natomiast wykluczono ze struktur związku uznając, że „działam na jego niekorzyść”. Faktycznie natomiast wykluczenie było podyktowane tym, że nie zgadzałem się i zgłaszałem zauważone przeze mnie nieprawidłowości w szeroko rozumianym funkcjonowaniu związku. Moje oficjalne pisma były przez Rejonowy Oddział ignorowane, nie otrzymywałem na nie odpowiedzi, dlatego też postanowiłem powiadomić organ nadzorujący. Zarząd Główny PZERI po zapoznaniu się z przedstawionymi przeze mnie faktami uchylił decyzję o wykreśleniu mnie z członkostwa w łosickim PZERI, jednak decyzja ta nie została uhonorowana przez nasz miejscowy Zarząd – wyjaśnia kolejny z rozmówców.

– Wie Pani nas bulwersuje też to, że skargi które składamy na działalność Zarządu są w całości ignorowane. Nikt nam nie odpowiada na nie, nikt z nami nie rozmawia. Piszemy w próżnię…. A później Zarząd Główny przyznaje wyróżnienia naszemu Zarządowi za wzorową działalność. Więc jak to jest możliwe? Co się dzieje z naszymi skargami? Gdzie one trafiają? Do kosza? – mówi zdenerwowana emerytka.

– My nie jesteśmy ludźmi zamożnymi, ale zawsze uczciwie pracowaliśmy i wstępując do związku liczyliśmy na możliwość znalezienia tam wsparcia, życzliwości i towarzystwa innych członków. Wielu z nas to osoby samotne, więc ogromną radością były dla nas spotkania integracyjne, czy możliwość wspólnego wyjazdu bądź spędzenia czasu w gronie członków związku. Może się to wydawać banalne, ale dla wielu z nas możliwość wypicia herbaty i porozmawiania z drugim człowiekiem jest niezwykle ważną wartością.  Dlatego nie godzimy się z obecną polityką, zgodnie z którą nie ma już takich spotkań. Zostały jedynie drogie wycieczki zagraniczne na które mogą pozwolić sobie tylko nieliczni. Dodatkowo bonusy z biur podróży, które dostaje związek jako organizator takiej wycieczki tak naprawdę „wspierają” tylko jedną konkretną osobę, która dzięki temu zawsze jeździ na te wycieczki za darmo. Dlaczego z tych bonusów nie jest np. chociaż w małej części finansowany wyjazd dla pozostałych członków, tak żeby wycieczka stała się dostępna finansowo dla większej ilości osób? Czy to jest moralnie właściwe?

Podczas spotkania z członkami i byłymi członkami Oddziału Rejonowego PZERI w Łosicach zarzuty wobec miejscowego Zarządu piętrzą się, a emocje sięgają zenitu. Chcąc wyjaśnić tę sytuację wystosowaliśmy do Zarządu za pośrednictwem Przewodniczącego pismo z 24 pytaniami/zarzutami postawionymi przez emerytów. W odpowiedzi na nasze zapytanie dziennikarskie otrzymaliśmy odpowiedzi na zasadzie „Tak/Nie”, które nie tłumaczą ani sytuacji przytaczanych w pytaniach, ani nie są komentarzem na zawarte w emeryckich skargach zarzutów.

Zapytaliśmy min. o to: czy prawdą są doniesienia o nieprawidłowościach w zawiadamianiu członków o walnym zgromadzeniu czy wydawaniu darów, jak przebiegała procedura głosowań podczas Walnego Zgromadzenia, kto i na jakich zasadach wszedł w skład komisji skrutacyjnej, kto zgłaszał kandydatów do komisji, jak liczono głosy podczas głosowań, ile skarg wpłynęło na działalność Zarządu, czego one dotyczyły, w jaki sposób rozliczane są bonusy z wycieczek zagranicznych, dlaczego decyzje o wykluczeniu członka ze Związku są dostarczane zainteresowanemu z półroczną zwłoką, dlaczego nie honoruje się decyzji odjętych rzez Zarząd Główny PZERI?

Odpowiedzi na pytania są bardzo skąpe, niewiele też wyjaśniają. Zbulwersowani emeryci złożyli więc wniosek i skargę do Sadu Koleżeńskiego przy Zarządzie Okręgowym PZERI w Siedlcach. Wniosek dotyczy unieważnienia wyborów do Zarządu Rejonowego PZERI w Łosicach oraz uznania za nieważne Walnego Zebrania, które odbyło się 28 czerwca. We wniosku raz jeszcze podniesiono szereg zarzutów wobec Zarządu i jego funkcjonowania. W skardze przypomniano o wręczeniu przez Zarząd Okręgowy statuetki i listu pochwalnego miejscowemu Zarządowi i poproszono o interpretację tej decyzji w kontekście szeregu zarzutów i uwag jakie emeryci i renciści mają do owego Zarządu.

W pismach wspomniano m. in. o bardzo drogich imprezach dla seniorów (bal choinkowy 150 zł osoba) na które większość z członków nie stać by w nich uczestniczyć, o wycieczkach na które zawsze za darmo jeździ skarbnik miejscowego PZERI, o wysokości diet i premii, które Zarząd, zdaniem skarżących, sam sobie podniósł i sam sobie wypłaca, o nieprawidłowościach przy rozliczaniu delegacji za przywożenie artykułów żywnościowych z BŻ („Przewodniczący jadąc do Banku Żywności bierze delegację, a po przywiezieniu artykułów spożywczych, Skarbnik wypłaca mu dodatkowo za transport tych artykułów. Dodatkowo od członków Skarbnik zbiera po 3 zł na ten sam transport”). Skarżący uznali też, że „Przewodniczący i Skarbnik traktują Związek jak prywatny „FOLWARK”.”

Wysłane przez członków PZERI wniosek i skarga nie doczekały się jeszcze odpowiedzi. Do sprawy będziemy powracać.

Reklama
Poprzedni artykułWynajem, wypożyczalnia agregatów prądotwórczych (również usługi agregatami)
Następny artykuł„Chwytaj dzień” na łosickiej scenie