(Nie)narzekania masa

1
2

Drodzy mili moi!

Oto nadeszła zima. Nareszcie. Jest zimno, wietrznie, śnieg tworzy zaspy. Dzieciaki, szczególnie te trzymane z dala od komputerów i telewizji (oczywiście w miarę możliwości) z pewnością znajdą tu masę powodów do radości, zabawy, może nawet swego rodzaju nauki. Na przykład o tym, że żółtego śniegu nie powinno się jeść.

            Ale rodzice cieszyć się pewnie nie zamierzają, prawda? Myślę, że nawet starsze dzieci nie będą czerpać frajdy z tak wspaniałych okoliczności przyrody… Czemu?

            Kiedy jeszcze niedawno mieliśmy temperatury dodatnie, dochodzące nawet do 10 stopni na plusie, wszyscy się martwili, że tu grudzień, styczeń, a śniegu ani audio, ani wideo. Że za ciepło. Że to już czas i za zimą tęskno. Aż tu nagle zima się znalazła. I co? Narzekania, bo za zimno, bo na drodze znowu to białe g., bo „zimo idź sobie”. Karnawał hipokryzji.

            Gdyby jeszcze te narzekania dotyczyły tylko kapryśnej pogody… Ale niestety potrafimy narzekać na wszystko: na rządzących, ale do wyborów jakoś nikt iść nie chce, że o zagłosowaniu na faktycznie popieranych przez siebie ludzi, a nie tych „co mają szansę” nie wspomnę. Na policję, bo zamiast złodziei łapać, to przy drogach stoją i suszą. I dobrze, że suszą. Przy okazji pozdrawiam serdecznie patrol, który pod koniec grudnia zatrzymał mnie w Zakrzu. Uważam, że mandat na mnie nałożony był jak najbardziej słuszny i nie zamierzam z tej okazji wyklinać na nikogo oprócz siebie. Na WOŚP narzekamy, że kradną. Cóż… Nie mam zbyt dobrego zdania o założeniach WOŚPu, ani o jego dyrygencie, ale nie mogę nie docenić faktu, że dzięki nim tysiące ludzi cieszą się życiem i zdrowiem.

            Ja tam ogólnie nie lubię narzekać, kiedy mogę działać. I tu nie chodzi o to, że ja jestem jakiś wspaniały, bo nie jestem. Mam jakąś manię wielkości i jestem w siebie zapatrzony. Jak wielu, nazwijmy to tekściarzy. Ale mam świadomość, że być może dzięki temu, że zwrócę uwagę kilku odpowiednich ludzi na pewne problemy, to uda się nieco naprawić świat. Może ktoś się uśmiechnie. Może ktoś zauważy, że faktycznie może coś zrobić ze swoim życiem. Może dzięki mojej postawie ktoś powie, że faktycznie jest lepiej, niż się na pierwszy rzut oka wydaje. Zapewniam, że jest. Trzeba się tylko rozejrzeć. I zmienić przy tym nieco optykę. To nie takie trudne. A może dzięki temu staniemy się lepszymi ludźmi?

mas

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. po raz kolejny tekst o narzekaniu przez innych….. Napisz może coś ciekawego na temat filatelistów, coś więcej może o okolicznościach dostania tego mandatu w Zakrzu – wiesz pościg, ucieczka, może jakaś strzelanina, powieje trochę sensacją. A tak kolejny “taki sam tekst”. Masz przecież potencjał twórczy – prawda???

Comments are closed.